Kochana ja nie chce budowac w Tobie złudnych nadziei jednak uważam, że takowa jest zawsze. Ponad to gdybym widziała, że faktycznie masz problemy, bete malutką, dzidzia po potwierdzonej owulacji i zapłodnieniu nie rośnie w ogole, naprawdę nie zgadzają się tygodnie ciąży to powiedziałabym Ci prawdę. Teraz podobnie jak Ty czekam co bedzie dalej i liczę, że wszystko bedzie dobrze :)))))))
Bardzo mi przykro..... Czytałaś napewno na forach, że kobietą zdarza się chwilowy spadek bety ale ja nie potrafię wytłumaczyć dlaczego. Nie będę Ci juz mieszac w głowie i pytać jak się czujesz bo i tak pewnie nie najlepiej :(
Witajcie. Byłam dzisiaj u lekarza. Stwierdził, że beta mimo wszystko spadła b. mało, powinno jej być conajmniej o połowe mniej. No ale niestety przy badaniu USG okazało się, że już 2tydzień pęcherzyk stoi w miejscu i jest pusty... Dostałam już skierowanie do szpitala
Nie mozesz myslec ze to koniec ciazy!! moja kolezanka tez miala bardzo powazne problemy na samym pocztaku ciazy brala tabletki na podtrzymanie byla na zwolnieiu ale okazalo sie ze wszytsko jest ok!! jest szczesliwa ze dziecku nic nie grozi!! a ty nie mozesz zaraz myslec o najgorszym ze juz z dzieckiem nie wiadomo co jest!! badz dobrej mysli!! pisz na bierzaco co sie dzieje
Miska88 pęcherzyk od 3 tygodni nic nie urósł - ciąża się nie rozwija. To nie jest moje widzimi się
Dzisiaj byłam w szpitalu, ze wzlędu na brak potwierdzonej grupy krwi, musiałam najpiew zrobić badanie. Do szpitala mam sie zgłosić w czwartek wieczorem - w moje urodziny...
Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zła za moje wczesniejsze posty, które nie skreslały szans na donoszenie ciązy. Ja naprawdę wierzyłam, że bedzie ok. Teraz wspieram Cię bardzo. Mam nadzieje, ze najblizszy okres przezyjesz jak najmniej boleśnie...Kiedy bedziesz w szpitalu postaraj się dowiedzieć wszystkiego na swój temat. Tzn dlaczego pęcherzyk nie rósł (czy był poprostu.....wadliwy - nie wiem jak to ująć) czy może chodziło o implantację czy jeszcze coś innego. Niech lekarze powiedzą Ci jasno, wyraźnie i zrozumiale jaka była przyczyna i jak się ustrzeć podobnej sytuacji w przyszłości. Czas biegnie bardzo, bardzo szybko. Teraz nie jest to odpowiednia chwila na tego typu rozmowy ale wiem o tym, że niedługo spotkamy się tutaj na tym forum ponownie :) Nie gniewaj się na mnie.
Wikam no coś Ty! Dałaś mi nadzieję, która była mi bardzo potrzebna, żeby w ogóle przetrwać ten czas! Naprawdę bardzo mi pomogłaś! Sama mam nadzieję, że po nowym roku powiadomie Was o zdrowo rozwijającym się dzidziusiu :)
Od swojego lekarza dowiedziałam się, że on jest pewny iż to wina krwiaka, czyli coś mechanicznego, nie moja wina, czy męża. I jak przyjrzałam się zdjęciu USG to faktycznie, krwiak znajdował się na około pęcherzyka, tak jakby idealnie się w niego wpasował
Witam! Prosze o porade. Jestem w 8 tygodniu ciąży. Kilka dni temu okazało sie ze mam rozlanego krwiaka nad pęcherzykiem płodowym zarodek ma 11 mm i bijace serduszko. Na razie nic wiecej nie wiem tylko tyle ze mam leżeć. Czy to bardzo niebezpieczne??
Ja leżała, tak naprawdę, rzetelnie bez wstawania - wchłonął się pięknie po tygodniu. U mnie niestety wyrządził zbyt dużo szkód, był bezposednio wylany na około pęcherzyka ciążowego, wiec to dlatego.
Bądź dobrej myśli, leż, nie przemęczaj się, będzie dobrze :)