mam pewien problem, od jakiegos czasu (bardzo sporadycznie) mam krew w kale. Zauważyłam to już jakiś czas temu ale tak naprawde nie przykładałam do tego szczególnej uwagi, objawy takie mam średnio raz na miesiac. Nie wiem czy to coś poważnego bo nie mam żadnych boli (poza dzisiejszym porannym bólem podbrzusza). Jeśli nawet pojawiaja sie bole, zawsze podejrzewam że są spowodowane usunietym jajnikiem (operacje miałam 2 lata temu ale bol czasem mi jeszcze dokucza). Tak czy siak, co mam zrobic z krwia? Mam sie zaczac przejmować czy to nic takiego? Wyprozniam sie regularnie,bez wiekszych problemów, nie zauwżyłam też róznicy miedzy wielkościa kału, nie dokucza mi też bol odbytu czy jakies inne objawy. Jestem teraz tez pod wpływem antybiotyku i innych leków nie wiem czy moge na nie zgonic wine. Jeśli macie jakies rady, bardzo prosze....
Pozdrawiam



