Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹GinekologGinekologia – dziedzina medycyny zajmująca się kobiecym układem rozrodczym w szczególności leczeniem bezpłodności, zaburzeniami miesiączkowania, stanów zapalnych pochwy i przydatków, antykoncepcją hormonalną a także profilaktyki nowotworowej piersi i kobiecych organów płciowych.
Regulamin działu
W dziale „Ginekologia” wszystkie kobiety odwiedzające to forum medyczne znajdą cenne informacje na wszelkie tematy związane z ich układem rozrodczym. W tym miejscu toczą się interesujące rozmowy na temat profilaktyki oraz leczenia chorób żeńskiego układu płciowego. Tematyka jest niezwykle szeroka. Porozmawiaj o leczeniu niepłodności, zaburzeniach miesiączkowania, czy też ciąży pozamacicznej. Jeżeli szukasz dodatkowych informacji na temat zdiagnozowanych cyst na jajniku lub stanów zapalnych pochwy, wejdź na forum. Zadbaj o profilaktykę, regularne badania – jak często powinnaś je wykonywać? Wartym uwagi są także kwestie związane z antykoncepcją, skutkami zażywania tabletek antykoncepcyjnych. Jeżeli masz jakieś pytania na temat rzeżączki, świerzbu lub wszawicy łonowej zadaj je właśnie tutaj. Szukasz przyczyny bólu podbrzusza, który zdarza ci się okresowo? Nie wiesz jak łagodzić niezwykle bolesne miesiączkowanie? Nie wykluczone, iż dzięki doświadczeniu innych uczestników dyskusji dotrzesz do poszukiwanej informacji. Nie wahaj się – pytaj!
Dziewczyny jestem trochę zdenerwowana i nie wiem co to oznacza. W 20/21 dc była owulacjia i zapłodnienie, dzisaj jest koniec 24 dc i mam krwawienie i boli mnie jejnik i mam skórcze macicy. Na okres jest chyba za wcześnie, poprzedni cylk trwał 34 dni, a wcześniej około 32. Nie wiem czy to może być implementacja? Czytałąm, że zagnieżdżenie zarodka jest około 6dnia. Jak sądzicie?
A skąd wiesz, ze to była owulacja? Miałaś monitoring? Zarodek moze zagniezdzać się ciut wczesniej. Nie miałaś nigdy plamien okołoowulacyjnych? No i własnie...jak mocno jest to krwaienie,. jak wyglada?
Wiem, że była owulacja, bo miałam monitoring. Pęcherzyk był może trochę duży około 24 mm, ale w środę czyli 23 dc miałam usg i był płyn w zatoce, pęcherzyk miał 19 mm i był nierówny. Progesteron też był podwyższony i temp. cały czas wysoka. Krwawienie w piątek 25 dc było takie małe, ale nie wyglądało na plamienie tylko na niewielkie krwawienie. Teraz tak jakby trochę ustało, tzn jest niewielki plamienie. Byłam dzisiaj na wizycie i gin powiedział, że zaczął mi się okres ;( Od miesiąca chodzę na fitness i siłownię i pewnie od dużego wysiłku dostałam wcześniej okres. W jajnikach nie było pęcherzyków. Nie podważam słów mojego gin, ale myślicie, że mógł się pomylić i to nie będzie okres? Lub pomimo zapłodnienia mam takie krwawienie? Kiedy widać na usg zygotę? Dodam jeszcze że w środę endometrium miałam 7 i coś mm, a dzisiaj około 9mm. Wydaje mi się, że pod wpływem wysiłku w poniedziałek wieczorem mógł pęknąć mi pęcherzyk, a we wtorek rano się kochaliśmy.
Kazdy ma prawo sie mylic nawet lekarz... Zrob test za kilka dni.. jesli myslisz, ze gin sie pomylil.. Wydaje mi sie, ze zarodek widac w ok. 3 tygodniu.. ale wczesniej lekarz moze zbadac macice, czy sie nie powiekszyla i potym moze stwierdzic czy jest ciaza.. Tak czy siak nawet jesli kochaliscie sie we wtorek i przypuszczalnie byly to dni plodne to macie max.40% szans na bobo..
Nie wiem czy powinnyśmy podważac słowa lekarza...To on wie najlepiej czy macica się rozpulchniła bo to ciąża czy okres. On wie jak wyglądają pęcherzyki, jakie mają wielkości itp...To samo tyczy się endomedrium. Niemniej powtórzyłabym test jak mówi Ivi...chocby dla własnego spokoju. A swoją drogą nie rozumiem (serio) jakim sposobem gin widzi, ze to okres a nie np implantacja...
To chyba jednak jest okres, cały czas lekko krwawie, a dzisaj rano okropnie bolały mnie jajniki, nie moglam sobie podardzić, w domu wymiotowałam z bólu i było mi bardzo słabo, tak że juz nie miaąłm sisy. Jak jechałam do pracy też dwa razy złapał mnie taki silny ból, że musiałam się zatrzymać, ale teraz jest już lepiej. Nie wiem co to może być, miesiąc temu miałam taki ból, ale zaraz z rana po tym byłam na usg i gin powiedział, że pękła mi torbiel, ktora wvcześniej miała 34mm, ale teraz przecież w sobotę na usg wszsystko było ok bez żadnych większych pęcherzyków. Nie wiem ?
Witam was ponownie, w tym cylku też mam krwawienie bardzo wcześnie tylko teraz nic nie robiłam, nie ćwiczyłam więc to nie z wysiłku ani ze stresu. Najpierw powiem jak wyglądał przebieg cylku. W 15 dc pęcherzyk miał 17mm, endometrium 7mm. Pik LH był w 16 dc wtedy się kochaliśmy, owulacja pewnie w 17 dc, w 20 dc miałam usg, pęcherzyka nie było, płynu też, pewnie dlatego, że utrzymuje się 1-2 dni, a to był 3. no i endometrium 8mm. Lekarz mowil, ze wszyskto bardzo pozytywnie wygląda. Ciałko żółte było niewyraźne więc nie opisywał go, nie był pewien. W 22 dc robiłam badanie progesteronu - wynik był taki 47,67 nmol/l przy normie w fazie lutealnej 5,3-86 nmol/l. Mi wydaje się poprawny, ale wieczorem w 24 dc mialam lekkie krwawienie, dzisiaj jest 25 dc i krwawienie raczej ustało. W nocy nic nie leciało i rano przy porannym siusianiu też, papier był tylko lekko zaróżowiony. Nie wiem czy to mogła być implementacja? Rano temperatura cały czas wysoka 37,4. Trochę się przestraszyłam, że progesteron był za niski, bo wyniki odebrałam dopiero dzisiaj rano, a w domu rano wziełam do pochwowo jedną tabletkę luteiny (bez konsultacji z lekarzem, wizyte mam w piątek). Jak sądzici, wynik jest dobry? a jeśli tak to co to za krwawienie? Nie było to plamienie tylko lekkie krwawienie. Nie powinnam brać leków bez konsultacji z lekarzem, wiem, ale w stresie, żeby podtrzymać ewentulaną ciążę wziełam tabletkę. Ale teraz jak się zastanawiam to juz nie jest to dla mnie takie oczywiste, ze dobrze zrobiłam. Czy uważacie, żeby pobrać luteinę do piątku jak będę miala wizytę, czy przestać i nie brać juz wieczorem? Jak duze krwawienie może być przy implementacji?
Bardzo mozliwe, że własnie doszło do implantacji. Ile trwa takie krwawienie implantacyjne? Czytałam, że nawet do kilku dni... Zazwyczaj jest czerwone, blado czerwone, rózowe. Progesteron swój szczyt osiaga około 8 dni po owulacji. Co do luteiny to moim zdaniem nie zaszkodzi, jednak zadzwoń w tej sprawie do gina, co?
Dziękuję za odpowiedź, troche mnie uspokoiłaś. Ale niestety nie mam telefonu do gina, wizyte mam w piątek. A kiedy w takim razie powinnam zrobić test? Ile dni po zagnieżdżeniu komórki? jeśli to było to. A i jeśli to nie była implementacja a będę brała luteinę to nie dostanę teraz @, tak?
Po około 48h po zagnieżdzeniu we krwi pojawia się wykrywalne stężenie hcg, choć może być jeszcze zbyt małe do określenia czy to ciąża czy nie. Tak więc test powinnas zrobić tak jak zawsze mówimy : w dniu spodziewanej miesiączki. Ewentualnie możesz w czwartek zrobić betę być może pokaże ciążę. Jak z @ i luteiną to nie wiem.
Cześć dziewczyny, mam nowe informacje, ale nie są chyba dobre ;( Wczoraj robiam test, wyszedł negatywny, przypominam, że krwawienie miałam w niedziele wieczorem i lekkie plamienie przez 3 dni. Wczwartek i dzisiaj już jest czysto, trochę wilgotno. Brzuch mnie bolał na okres od ewentulanego zapłodnienia do implantacji (ok 1,5 tyg), od połowy tygodnia juz nie boli tylko kłucie w jajnikach. Dzisiaj była na usg, ciąży oczywiście nie widać, bo za wcześnie, ale endometrium ma tylko 6 i coć mm ;( Lekarz mówil, że nie wylkucza zagnieżdżenia komórki, bo jest to na granicy. Wcześniej było 7 mm i 8 mm po zaplodnieniu. No i nic nie mówił o ciałki żółtym, więc chyba go nie ma???? Tydzień temu robiłam progesteron, 47,67 podobno dobry. No i wysłał mnie dzisiaj na Bete HCG, w poniedziałek na drugą. Jak sądzicie, mam czekać na okres?
Wydaje mi sie, ze test powinien juz pokazac ewentualna ciaze.. ale moge sie mylic.. byla tutaj dziewczyna ktorej test w 40 dc byl negatywny a w 60 dopiero pokazal ciaze.. jedak ona nie krwawila wcale.. poczekaj na wynik bety.. bo tak mozna tylko gdybac.. czy jestes w ciazy czy tez nie.. Zycze Ci aby beta pokazala taki wynik jak oczekujesz.. :)