Witam serdecznie :) Jestem w 5 tyg. ciąży . Wczoraj zauważyłam nieznaczne , krwawo brązowe plamienia na wkładce higienicznej , a dodatkowo malo widoczne drobne skrzepy . Obawiam się o prawidłowy rozwój mojego dzieciątka , zastanawiam się czy czekać do kolejnego badania usg , które przewiduję za jakieś dwa tygodnie czy lepiej od razu rozwiać wszelkie wątpliwości udając się do lekarza ... chciałabym jednocześnie zaznaczyć , że wykryto u mnie dość rozwiniętą nadżerkę i być może pojawiające się wczorajsze plamienia są jej skutkiem . Będę wdzięczna za jakąkolwiek rzeczową poradę.
Bardzo bym chciała Ci pomóc ,ale jestem w takiej samej sytuacji jak Ty.Co prawda ja jestem w 11 tygodniu ciąży i po ostatnim USG dr.stwierdziła wszystko.Nie miałam żadnych plamień,a od 2 tygodni co któryś dzień wydzielina ma kolor brązowawy nie wiem co robic a wizyte mam 06.05.09.Czy mamy się czym martwić ?POMOCY!!!
Dziewczyny ja naprawde nie wiem na co wy czekacie??!! Krwawnienie e ciąży nigdy ni ejest oznaką niczego dobrego. Ja bedac w 8 tc. trafilam do szpitala z krwawnieniem i skrzepami .....okazalo sie, ze to poronienie....zamiast siedziec i czekac co bedzie lecialabym do lekarza na waszym miejscu.....pozdrawiam i trzymam kciuki, zeby wszystko bylo dobrze.
Witam. Obecnie jestem w 14 tyg ciąży. Moja ciąża jest od początku zagrożona i cały czas leżę i biorę leki, a mino tego w 12 tyg dostałam plamień( niewielkich lekko brązowych). Od razu udałam się do szpitala i tam leżałam 4 dni. Dostawałam zastrzyki. Lekarz u mnie stwierdził odklejanie się kosmówki i muszę nadal leżeć.
Jednak każde nawet najmniejsze plamienie w ciąży jest niebezpieczne i wymaga niezwłocznego udania się do lekarza lub szpitala. Mi lekarz jeden powiedział, że nawet takie małe plamienie może świadczyć, że rozpoczyna się poronienie, a czasami kobiety z krwotokami donoszą ciążę.
Dlatego dziewczyny lepiej się przebadać i ustalić skąd te plamienie, bo wcale nie musi być ono groźne, ale lepiej wiedzieć co się dzieje.
Ja jestem w 16tc.od soboty miałam lekkie upławy z domieszką świeżo-czerwonej krwi i bolał mnie brzuch z lewej strony....byłam dziś na kontroli i lekarz poprzez badanie usg stwierdził,że polipa juz nie widzi(a miałam)ale mam bardzo,bardzo nisko łożysko tuz nad "wyjściem"i stąd te plamienia.zakazał cokolwiek dźwigać aby nie nasilać macicy i nie denerwować siE(choć w moim przypadku jest trudne)...zalecił mi ponownie zażywać duphaston 3x1 tabl i zrobienie moczu i morfologii.następna kontrol za dwa tygodnie....czy ktoraś z was miała też tak niziutko łożysko?Poradźcie coś......bóle mam nadal o ile ich nie nazwać skurczami...:(jestem totalnie załamana:(:(