Witam, miałam w listopadzie zdjęcie zatok ponieważ coś mi ciągle spływa do gardła i napisano, że jest polipowate zgrubienie w zatoce szczękowej.
No i tak...
Skonsultowałam się jeszcze z jednym radiologiem który stwierdził, że to kostniak.
Byłam też u 2 laryngologów.Jeden mówi kostniak, drugi polip.
To na zdjęciu jest takie jaśniutkie i wygląda jak coś na takiej szypułce.Jakby urosło w dół.
I teraz tak, dostałam ostatnio skierowanie na tomografię zatok i panicznie boję się iść.
Boję się tego promieniowania jak diabli.
Stąd moje pytanie, czy to może być coś groźnego i czy ta zmiana która wyszła na rtg, może być gdzieś w mózgu, a nie w zatokach?
To miejsce póki co mnie nie boli.ostatnio mam tylko takie coś, że jak otwierałam buzię to czułam w uchu takie pulsowanie dziwne.Ale to chyba od stawu będzie.
Co pan o tym wszystkim myśli? Nie wiem co robić i czy ta tomografia jest potrzebna tak naprawdę?
Mąż mówi, że wymyślam i że nie powinnam robić tego badania.
Pozdrawiam serdecznie



