Dzień dobry, jestem tutaj nowy. Mam na imię Dawid.
Mam 16 lat, i od pewnego czasu zauważam nagły "przyrost" bólu, w okolicach gdzieś pod łopatką - lewą. Dzisiaj zaatakował mnie znienacka, niedługo po tym jak rano wstałem z łóżka. Z minuty na minutę było coraz gorzej, ponieważ zaczął bardzo zauważalnie "kwitnąć" na tyle, że nie byłem w stanie wykonywać normalnie codziennych czynności. O to moje dolegliwości i spostrzeżenia:
-narastający ból w okolicah lewej łopatki
-"tiki" prawdopodobnie związane z bólem
-mrowienie klatki piersiowiej
-mocniejsze mrowienie w dłoni, a nawet łokcia
-minimalne kłucie w sercu
Dodatkowe informacje:
-Wcześnie również zdarzały się takie sytuacje, jednak trochę czasu minęło
-kiedys podobny ból powstał mi na karku
-Leków nie biorę żadnych
Dodam, że jak rano się zaczęło, wystarczył mi tylko przypływ stresu z jakiegoś powodu, aby okropny ból ponownie przeszył wymienione miejsce. Można to nazwać negatywnym pulsowaniem.
Wiecie, od czego pojawiać się może ta dolegliwość (wiem, że to ma związek ze stresem, ale dlaczego tak się dzieje, i co to może oznaczać)? Bardzo proszę o rady.



