Witam.
Jestem wnuczką 84-letniego dziadka. On ma córkę Asię - jest to siostra mojej mamy - moja ciocia.
Niestety dzieli nas 150km. Dzadek mieszka z Asią. Problem dotyczy właśnie jej. Nie jest potwiedzone przez nikogo że cierpi ona właśnie na schizofremię ale objawy na to wskazują. Zacznę właściwie od zachowania Asi.
Niestety dziadek jest już w starczym wieku, nie może sam chodzić po zakupy, czy opłacać rachunków. Jego tok myślenia jest już całkiem inny. Więc daje pieniądze Asi ( ona zaś nie pracuje, i nie będzie pracować bo "dla niej pracy nie ma", więc zyją z emerytury dziadka[2tys.]) i zamiast pójść, zrobić zakupy, bo lodówka pusta, i zapłacić rachunki to idzie na miasto, zje drogi obiad, kupi sobie kolejną parę butów czy znowu kolejny ciuch.
Każde pieniądze zaprzepaści. Liczy się tylko "ja" i nic więcej. Ostatnio odwiedziłam ich w domu. Bród, smród, syf niesamowity. Dziadek ledwo się porusza, jest zagłodzony bo nigdy nie ma nic do jedzenia, a ona niestety ale sprzątać nie będzie. Zauważyłam pogorszenie się jej stanu. Chodzi o to, że sama do siebie mówi,rozmawia jakby z kimś, śmieje się tak głośno jakby ktoś opowiedział niesamowicie dobry kawał. Kiedy moja mama zwróciła jej uwagę że jest brudno w toalecie, żeby posprzatała troszkę bo dziadek nie ma już siły, zaczeła ją wyzywać od ku... itd. Tak samo było z drugą ciocią która zapytała się jej, kiedy wkońcu pójdzie do pracy, to prawie sie na nią rzuciła.
Niestety dziadek nie "wystawi jej rzeczy za drzwi" bo to przeciez jej dziecko. To nic, że nie ma co jeść. To nic, że każde pieniądze przetraci. Ale to jego dziecko. Nie można mu wytłumaczyć niczego.
POzostaje więc problem, co z nią zrobić? Z dziadkiem jest coraz gorzej.
Kiedyś wynajeliśmy panią, której dziadek dawał pieniądze i robiła mu opłaty i zakupy. Ale przez 2 dni wszystko znikało co nadawało się do jedzenia przez Asię. Dziadek wkońcu się poddał i już nie chciał żeby ta pani przychodziła.
Czy jest możliwość leczenia przymusowego?? Przeciez nie możemy ciągle wysyłać dziadkowi pieniędzy, które ona zaraz wyda. To takie utrzymywanie darmozjada. Chcielibysmy dziadkowi zapewnić jeszcze godne życie.
Proszę o pomoc.



