Witam
Jestemtu nowy wiec prosze o wyrozumialosc ;)
Zaczne od poczatku, czwartek male drapanie w gardle, piatek wieksze i chrypka, sobote fatalne samopoczucie i utrata glosu, niedziela glos wraca ale przchodzi niesamowity katar, leje sie z nosa non stop, dzisiaj mamy wtorek a ja mam nadal katar ale juz mniejszy i co mnie niepokoi piorunski niesamowity bol plecow przy kichaniu, nigdy jeszcze czegos takiego nie mialem. Zastosowalem domowe metody, czyli strepsil na gardlo, chrypka i bol gardla znikl, otrivin na katar no i sie poprawia i gripex max na goraczke, wacha sie w granicach 36,4 - 38 st. Nie wiem czemu mam ten bol plecow przy kichaniu, zwala z nog, u lekarza nie bylem i nie wiem czy isc czy samo w koncu przejdzie, doradzcie cos bo nie chce dostac jakiegos zapalenia pluc lub cos tedy.
P.S. jestem alergikiem i od roku walcze z pekajaca skora na rekach ale narazie nic nie wywalczylem peka i goi sie i tak w kolko.
Pozdrawiam



