Otóż dowiedziałem się że moja 19letnia dziewczyna bierze codziennie minimum 1 tabletkę od półtora roku i brała to wcześniej tyko nie tak regularnie. Tłumaczy to bólami z jakimi ma problem. Wiem że to silny lek przeciwbólowy więc zastanawiam się jaki to miało wpływ na jej organizmy i czy mogła się uzależnić. Sam kiedy to połknąłem, żeby zobaczyć jak to wpływa na ciebie miałem mocne bóle brzucha.
Ona zachowuje się jak by była uzależniona - kiedy zabrałem jej opakowanie, powiedziałem że jej nie oddam i że nie ma już tego brać tylko iść do lekarza jak ją coś boli to nie wyobrażała sobie dnia bez tego i ciągle mówiła żebym jej to oddał. Nie chciała mi obiecać że już tego nie weżnie. Ale obiecała mi że zadzwoni jak będzie ją korciło.
Jaki to mogło mieć wpływ na jej organizm i co powinna teraz zrobić. Czy powinienem wierzyć, że przestała to brać czy to może uzależnić i powinienem ją traktować jak uzależnioną?





