Witam.
Dziś z wynikiem histopatologicznym byłem u onkologa (w UK, Christie Hospital w Manchesterze), z dostepnych 3 opcji zasugerował mi 1 kurs chemioterapii. Po chemii szanse powrotu maleją z 25% do 3-4%. Naświetlanie jest tylko miejscowe i może ominąć ewentualnie jakąś rakową komórkę.
W wyniku hist-pat guz ograniczony do jądra ,bez cech inwazji naczyniowej zakwalifikowany jako pT1.
Mam mieć jeszcze robioną CT , USG nerek i odwiedzić bank nasienia ( po tej informacji zacząłem drążyć ten temat, bo nikt w prost nie powiedział czym może skończyć się chemia).
Czy seminoma testis ,która jest nasieniakiem wysokoczułym na naświetlanie jest też czuła na karboplatynę, bo taką chemię chcą mi tu podać i czy faktycznie chemia nie zrobi więcej złego niż dobrego???
Pozdrawiam.




