Mam mały problem ,mianowicie po przebytej urosepsie zaszłam w ciążę - no i super ! Jednak przez moje zajście urolodzy nie mogli wyciągnąć kamienia który był przyczyną moich przeżyć, no i od stycznia żyję z "przyjacielem".Lekarze założyli mi sondę DJ aby odbarczyć nerkę i systematycznie trafiam do szpitala na wymianę sondy.Sonda trzy miesięczna była tak zapchana że nie można było założyć rocznej tylko półroczną- półroczna wytrzymała cztery miesiące i nie można było jej wyciągnąć bez rorkruszenia kamieni do nerki.Teraz mam znowu założoną trzymiesięczną jednak jej ważność zbiegnie się z moim porodem.Strasznie się boję ,mam cały czas stan zapalny i jestem na antybiotykach zapchana sonda dąży do urosepsy (już raz to przeżyłam- ledwo)i tu moje pytanie :o ile wczesniej może mnie rozwiązać lekarz ginekolog,żeby nie doszło do żadnej przykrej sytuacji.