hej wszystkim
jestem w ciązy w 8 tyg. mozna powiedziec ze było to planowane, ale nie do końca.poniekąd chciałam zajść i liczylam się z tym ze moge zajsc . jak sie dowiedziałam to od tamtej pory nie moge sobie poradzić psychicznie, codziennie jestem spięta jak przed ważnym egzaminem (takie napięcie w brzuchu) męczy mnie to bardzo, wszystko mnie denerwuje, a najbardziej to mój partner, co prawda on sie mną opiekuje i jest bardzo cierpliwy, a mi wręcz odbiło. nie mogę się pogodzić z myslą ze będe miała dziecko, widze tylko same negatywne strony bycia mamą, niewiem czemu tak. az mi wstyd. napiszcie cos kobietki czy tez tak miałyscie?aa i jeszze jedno przestał mi się podobać mój partner, czy to przez tą burzę hormonów?czy przejdzie mi po urodzeniu?błagam pomóżcie.....




