Witam serdecznie!
Nazywam sie Agnieszka, mam 27 lat.
Obecnie studiuje na kierunku malarstwo sztalugowe w Instuytcie Sztuki.
Choruje na schizofrenie paranoidalna od ponad 7 lat.
Ostatnio taka przygode zwiazana ze stane zdrowia mialam ponad rok temu.
Z sama choroba walczylam ponad 6 lat ale niedyspozycja wystapila juz dwa lata przed 2003 roku, milam wtedy problemy z kontaktami z rowiesnikami poniewaz zamklkam sie zupelnie w sobie, co z ich strony bylo postrzegane jako dziwactwo i bylo powodem odrzucenia z ch strony.
Bylam tez strasznie zachamawana , iesmial czesto sie czerwienilam jesli ktos mnie tylko zapytal.
Pozniej zaczelam sie po prostu dziwnie czuc, ale bylo to lagodne przejscie stanu ktore wrocilo ze zdwojona silo dwa lta pozniej co bylo powodem podjecia leczenia.
Teraz mimo ze od ponad rok stan sie ustabilizowal, nie mam prawie znajomych. W rzeczywistosci utrzymuje tylko kontakt z jedna dziewczyna.
marzy mnie siejednak , zeby poszerzyc krag. marzy mnie se porozmawianie z kims czy po prostu pojscie na spacer o parku.
jest to dla mnie przykre, ze znaczna czesc czasu spedzam sama, to tez staje sie czasem powodem mojego przygnebienia.
Takze chcialam zapytac Was czy jest mozna osoba na forum , ktora chcialaby porozmawiac po prostu.
marzylo by mnie sie zeby bylo to ktos z okolic ślaska czyli , Kraków Katowice, ruda itp ale moga byc tez osoba z innej czesci.
Ja mieszkam w Siemianowicach niedaleko Katowic.
serdecznie pozdrawiam



