Witam
Zaczęło sie 3 lata temu, Bartek miał wtedy 16 lat.
Początkowo lekarze podejrzewali depresję,przez pierwsze miesiące brał leki przeciw depresyjne ale..
po jakimś czasie okazało się że to schizofrenia.
W tym momencie bierze leki o nazwie "Klozapol" najwiekszą możliwą dawkę.
Lek ten bierze od trzech miesięcy, wydaje mi się że działa najlepiej z dotychczasowych leków ale do powrotu do normalnego życia jest jeszcze bardzo daleko.
Jego światem jest pokój-łóżko z którego żadko wychodzi.
Często zadaje mi pytanie: "Mamo, kiedy to sie skończy?".
Bardzo chciałabym mu pomóc tylko... nie potrafię!, szukam osób-miejsca, gdzie otrzymam jakieś rady-pomoc.
Myśle o czymś co pomogłoby mu wrócić do społeczeństwa, dokładniej coś w rodzaju spotkań osób chorych i ich rodzin, osób które sobie z tym poradziły itp.
Za rady z góry dziękuje.
Honorata



