Witam.
Nigdy nie pisałam na forum, więc zawsze musi być ten pierwszy raz.
Może tak...
mój mąż dawno 3 lata temu mial jeden w zyciu epizod zespoł paranoidalnego.
Generalnie jest teraz zdrowy, pracuje, został magistrem, nic się nie dzieje.
Mam tylko pytanko co do snu. Często (tak w ogóle) zdarza mu się coś powiedzieć przez sen, ja wtedy mu zadaje jakieś pytanie, o co chodzi...no i on mi odpowiada coś bez sensu. wtedy się wkurzam i go budze, on mi wtedy parę sekund kontynuje wątek, po czym się irytuje, że go zaczepiam we snie. (Tak, jak zdarzy sie, że coś tam powie i ja go nie budze, to przewraca się na drugi bok i śpi jak anioł.)
To jest tak, jakby na chwilę po wybudzeniu kontynuował sen.
I to jedyne, co mnie wnerwia.
Czy to jest jakiś znak, objaw, cos, co trzeba obserwować? Aha, no i on tak rpfilaktycznie cały czas bierze mała dawke zolafrenu.
Bo - jak mówię - to się tak normlanie od dawna zdarza.
Zdrowi też taka mają?
Będę wdzięczna za jakąś wskazówkę, może będę bardziej spokojna.
pozdrawiam wszystkich.
B



