Zdaje sobie strawę, że taki temat pewnie już się pojawił, ale jestem tu "nowa" i potrzebuje rady, liczę na Waszą pomoc. Kurzajka...straszne świństwo, mam ją już ponad rok na dłoni. Nie byłam pewna czy to jest kurzajka, z tego względu,iż nigdy wcześniej nie miałam z nimi styczności. Trochę ją 'męczyłam', wycinałam, teraz wiem, że to był bląd bo jest teraz większa, a skóra wokół zgrubiała. Dokonałam zakupu płynu ACERIN, bo poleciła mi go farmaceutka. jest to płyn na odciski, ale podobno też działa na kurzajki. Na ulotce napisane jest żeby wymoczyć odcisk w gorącej wodzie, a następnie posmarować płynem i usunąć. Czy w taki sam sposób mam go zastosować na swoją kurzajkę? Czy może wymoczyć, wyciąć i dopiero posmarować? Co z tą zgrubiałą i podrażnioną skórą wokół? Proszę o waszą pomoc! Chciałam dowiedzieć się również ile ewentualnie może kosztować zabieg u lekarza, czy jest on bolesny i czy pozostają po nim ślady? Pozdrawiam Anna
Wiesz co... mój brat ma podobny problem. Zapisz się do dermatologa (ten na pewno zaleci maści) ale Ty poproś o jej wymrożenie! Do dermatologa termin jest dość odległy, bo od 2 tyg. do 6 tyg. zależy od poradni. Zdarza się, że po wymrożeniu problem pojawia się ponownie, ale jest to najskuteczniejsza metoda. Jest także specyfik w aptece za ok. 50 zł. (nie znam nazwy) i sama możesz wymrozić tę kurzajkę, ale trwa to od 10-14 dni. Osobiście proponuję (przynajmniej za pierwszym razem) pójść do dermatologa. Prywatna wizyta u dermatologa to minimum koszt 50 zł., a zostaniesz obsłużona dokładnie tak, jak "państwowo", więc nie warto płacić.
Ja swojemu synkowi smarowałam kilka razy dziennie jaskółczym zielem,bo lapis podrażniał tylko i rosła większa.A ten wymrażacz z apteki to zdaje się wartner nazywa.A jaskólcze ziele teraz akurat rośnie. Można je znaleźć na podmokłych łąkach to takie małe,żółte kwiatki a jak zerwiesz to z łodyżki leci żółte mleczko i właśnie tym mleczkiem smaruje się kurzajkę-skuteczne bezpośrednio po zerwaniu!
Hej Z tymi kurzajkami to czasami faktycznie może być mało przyjemnie. Czytałam na jakims forum że dermatolog komus przepisał jakąś maź o konsystencji parafiny na zamówienie robione i po zakrapianiu tym kurzajki odpadła sama. Gdzie inndziej czytałam że krew miesiączkowa jest dobrym sposobem to taki naturalny sposób. A może spróbuj poprostu kupić sobie teraz są dostepne preparaty w aptekach do samodzielnego zamrażania ja wyczytałam w jednej z gazet dla rodziców o Wartixe.
Ja wymrażałam w domu dziecku - preparat nazywał się chyba wartner.Kosztował ok 50 zeta.starcza na 10 aplikacji .Na małe kurzajki starczyła 1 aplikacje , najwieksza ok 4 mm usuwalam 3 razy
Zawzięłam się i w końcu znalazłam: są dwa preparaty do zamrażania kurzajek : Wartner i Wartix . O Wartnerze dużo i dobrych i kiepskich opinii , o Wartix jak na razie niewiele , najwięcej o tym ,że łatwiejszy u użyciu. Wartix ma fajną stronkę gdzie można poczytać o kurzajkach, sposobie leczenia, ochronie a także zamówić zamrażacz. Chyba się skuszę i zamówię :-) Jak chcecie dowiedzieć się czegoś o kurzajkach to na www.nakurzajki.pl
A myślicie, że ten Wartix wymrozi starą kurzajkę? Tzn. mam tylko jedną kurzajkę - nie sklamie, jeżeli powiem, że siedzi sobie ona na moim palcu już chyba z 4 lata :( Jest twarda i okropna. Chodziłam z nią do lekarza, ale wydałam tylko pełno kasy - fakt, kurzajka odpadła, ale niecałe 2 miesiące później wyskoczyła w tym samym miejscu, tyle, że jest większa.
Hehehe no ja właśnie słyszałam o takich ekstremalnych metodach, jak mocz, kres miesiączkowa czy zawiązywanie jakiś supełków z białej nitki na palcu :D
Ja tam w czary-mary nie wierze, dlatego też wolę pozostać przy skutecznych metodach. Jestem po pierwszym wymrożeniu tej okropnej kurzajki Wartixem, aczkolwiek póki co siedzi sobie ona dalej na moim palcu. Trudno tutaj cokolwiek mówić, bowiem z tego co pisze, na ulotce może ona odpaść dopiero po 14 dniach, a jak nie odpadnie, to wymrażanie trzeba ponowić. Cala aplikacja nic nie boli - mnie wręcz to nawet łaskotało :P Cóż......trzeba uzbroić się w cierpliwość i zaczekać, aż ta obleśna kurzajka raczy łaskawie odpaść :P
Wyrwał kurzajkę z korzeniem? To musiał być ból. Ja mam kurzajkę na stopie. Pokusiłam się o ten Wartix i zobaczymy czy zadziała. Narazie tylko mnie troszkę swędzi po zamrożeniu.
Ja już jestem kilka dni po wymrażaniu Wartixem i ta wredna kurzajka sobie dalej siedzi ma moim palcu :// Podejrzewam, że nie chce odpaść, ponieważ jest stara i mocno się trzyma. Do 14 dni na 100% nie będę czekać, tylko co najwyżej z 7-8 i wymroże ją ponownie, a wtedy dam znać czy odpadła :)
Znowu się uśmiałam, jak przeczytałam o wyrwaniu kurzajki z korzeniem xDDD Musiałabym być chyba pijana żebym tak zrobiła xD Przecież jakby nie patrzeć, to kurzajki bolą - mnie przynajmniej boli jak ją nacisne. Damiaano jakie znasz jeszcze sposoby na kurzajki? Normalnie poprawiasz mi nimi humor xD