Zacznę od początku mojej historii...zawsze byłam szczupła,jadłam dużo i nie przybierałam na wadze.Byłam 2 x w ciąży ,w których przytyłam po 30kg!!! Po urodzeniu dzieci jednak nadwagę szybko gubiłam ( do pół roku) bez starań i wysiłku,poprostu wchodziłam na wagę i było mniej
Przez całe życie miałam nieregularne miesiączki(bardzo do 56 dni),ale wyniki miałam w normie więc lekarze widzieli ratunek jedyne w tabletkach antykoncepcyjnych( brałam je przez rok,a potem zrezygnowałam),oczywiście miesiączki po odstawieniu anty,żyły własnym życiem:((
ok.4 lata temu zaczęłam się zle czuć,byłam nerwowa,miała uderzenia gorąca,na przemian z sennością i przytyłam kilka kilogramów.Okazałao się ,że ma m hashi ni niedoczynność.Ważyłam wtedy 76 kg przy wzroście 176 . Dostałam euthyrox 25/50 i na początku było ok.wynik tsh był 1,5 (0,4-5,5) . Udało mi się wtedy parę kilogramów schudnąć przy ograniczeniu jedzenia,Ponad rok temu tsh skoczyło do 4 i zaczęłam przybierać na wadze,dawkę mi zwiększono do 75-5 dni i 50 -2 dni.Tsh jednak spadło tylko do 3 a ja dalej tyłam.Zwiększyła dawkę do 75 .W listopadzie tsh 2,7 a waga już 88 kg!!!! endo kazała utrzymać dawkę euthyroxu !!!Jednak za namową ginekologa zwiększyłam dawkę na 100 ,aby podkręcić tarczycę ,a za kilka tygodni 100-5 dni i 125 -2 dni.Od listopada nie jem słodyczy,chodzę 2 x w tygodniu na zajęcia ruchowe,nie jem kolacji,codziennie piję kefir,jem jabłka.
Na dzień dzisiejszy ważę 86 kg.Dodam ,że puchną mi nogi w kostkach,jak wezmę furosemid to waga leci w dół o dodatkowe 1,5 kg
Moje dzisiejsze wyniki-SZOK!!!-taki efekt od zwiększenia dawki od połowy listopada
TSH 0,007 (0,35-5,5)
ft4 22,69 (11,5-23,3)
FT3 7,11 (3,5-6,5)
MORFOLOGIA
WBC 5,4 10/mm/3 (3,5-10,0)
RBC 4,7 10/mm3 (3,8-5,8)
HGB 13,4 g/dl (11,0-16,5)
HCT 37,9% (35-50)
MCV 81 um3 ( 80-97)
MCH 28,5 pg (26-33)
MCHC 35g/dl (31-37)
Takich dobrych wyników z morfologii dawno nie miałam :)
Trochę się rozpisałam ,ale bardzo chciałabym schudnąć i chciałam naszkicować mój problem....




