Witam. Mój kuzyn cierpi na schizofrenie od kilku lat. Największym problemem jest to że nie chce podjąć leczenia. Nie wiem jak z nim rozmawiać. Serce mi się kraje bo on jest mi bardzo bliski. Przed chorobą był wesoły, pełen życia. Teraz go nie poznaje, jakby to była obca osoba. Obecnie przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Najgorsze jest to że bywa agresywny i bije swoich rodziców. Jest do mnie wrogo nastawiony a ja bardzo chciałabym mu pomóc. Nie wiem jak z nim rozmawiać, nie wiem co zrobić by móc na nowo przekonać go że jestem jego przyjaciółką. Proszę o pomoc. Emilia
Dostosuj sie do jego perspektywy patrzenia na swiat, zwroc uwage na to jakie wartosci wyznaje, potwierdzaj jego doswiadczenia i zapytaj sie o jego oczekiwania, wtedy bedzie Ci łątwiej widziec swiat tak jak on go postrzega. Stworzysz dzieki temu wieź sympatii i on poczuje ze znalazł kogos komu moze zaufac
Problem w tym że on nie chce mnie wogóle widzieć ani ze mną rozmawiać. Jest sam. zamknął się w sobie, zerwał kontakt z wszystkimi. Jest milczący a jego wzrok przeszywa mnie na wylot. Bardzo chcę mu pomóc ale nie wiem jak. I dlatego zwracam piszę tutaj. Może ktoś znalazł się w podobnej sytuacji i jest w stanie udzielić mi kilku rad.
Witaj, Zmagam się z chorobą już wiele lat i muszę powiedzieć, że bardzo trudno dotrzeć do osoby w takim stanie jak Twoj kuzyn. Mnie (wczasie pogorszenia) bardzo brakowało ciepła, bliskości, chciałam, żeby mnie ktoś przytulił i powiedział, że zabierze mnie na psychoterapię zamiast faszerowania lekami...Aktualnie po 1,5 roku psychoterapii czuję się wyjątkowo dobrze , powoli rezygnuję z lekarstw...schizofrenia jest chorobą uleczalną.