Jak w temacie:czy na każdą infekcje bakteryjną niezbędny jest antybiotyk,czy organizm sam jest w stanie ja zwalczyc?
2 dni temu dopadło mnie przeziębienie-katar,ból gardła,głowy,mięśni,osłabienie i temperatura 38.Myślałam,że grypa i ratowałam się paracetamolem,witamina C oraz dużą ilością płynów.Gorączka przeszła,gardło też jakby mniej boli,jednak dalej czuję się trochę rozbita,a kiedy czyszczę nos katar jest żółty,również rano odkasłuję żółtą wydzielinę (to chyba oznacza ,że bakteria,o ile się nie mylę).
Czy powinnam leczyc to antybiotykiem,czy dalej ratowac w ten sam sposób?Dodam,że mam chory żołądek,oraz skłoności do grzybicy,która nawet jeśli biorę "osłonki" zawsze wraca po antybiotyku dlatego zawsze staram sie stosowac je tylko wtedy kiedy naprawdę jest to niezbędne.
Pozdrawiam.




