Witam serdecznie
Od kilku lat miałam stwierdzoną subkliniczną niedoczynność tarczycy, brałam Letrox i jakoś było. W grudniu 2009 urodziłam córeczkę, przez cały okres ciąży bylam pod stałą kontrolą endokrynologiczną, w między czasie wykryto u mnie jeszcze chorobe hashimoto. W lutym po zbadaniu tsh wyszło 1,8 [0-4] wiec ok Przestałam brać tabletki. Około miesiąca temu TSH wyszło 28 [0-4] szybko zgłosiłam się do endokrynologa, który po zrobieniu USG stwierdził:
tarczyca o budowie Hashimoto, wymiary tarczycy:
P 13x14x19mm- niejednorodna
L 16x28x38mm - w dolnym biegunie na granicy z ciesnia ognisko hypoechogenne o srednicy 7 mm.
Konglomerat guzków normoechogenicznych litych o wymiarach 18x19x26mm wyczuwany palpacyjnie.
Od dawien dawna mam dziwna chrype i wszyscy mówią ze mam nieco pogrubiony głos.
Mam 25 lat. Od pewnego czasu boli mnie szyja lewy bok.
Prosze o opinie




