Witam
Naczytałam się trochę w necie o guzkach wszelkiego rodzaju i teraz zaczelam sie bac ... mianowicie wyczułam niewielki guzek z tyłu głowy - jest on mały, niby twardy, wydaje mi się że juz go dłuugo mam i mowie sobie moze to kostniak albo cos gorszego ...
Poszlam na badanie krwi - wyszlo wszytko OK - lekarka ktora ogladala kazal jeszcze raz dla pewnosci zrobic i znowu wyszlo wszytko ok (wszytkie wyniki w normie). Powiedzialam o guzku a ona mowi bez badania 'wypuklosc matematyczna' (albo cos takiego), potem jednak pomacala i mowi ze nic nie ma ....
Ale ja sie nadal boje wiec moze ktos mi powiedziec czy skoro mam bdb wyniki krwi to to nic nie jest tzn wmawiam to sobie, bo w sumie musze niezle sie nameczyc zeby to wymacac (odpowiednio glowe zgiac) - moze to byc taka budowa czaszki ? Acha i gdzie dokladnie znajduje sie ten guz matematyczny i co to jest ?



