Witam!
Na wstępie chciałbym zaznaczyć - mam 16 lat.
Przed chwilą wróciłem od ortodonty, ponieważ prostuje u niego moje krzywe zęby. Mam aparat stały od blisko pół roku. Będąc u niego na wizycie kontrolnej zagadnąłem o 2 rzeczy:
1. Lekko napuchnięte dziąsła i szczególny ból na dziąśle od wewnętrznej strony za jedynkami.
2. Niewielki guzek na ściance wewnętrznej prawego policzka.
Pierwsze okazało się być zapaleniem dziąseł ze względu na gruba płytkę na zębna i przez to dużą ilość bakterii.
Drugie, niedające mi żyć, miałoby się okazać czymś związanym ze śluzówką. Nie napisze dokładnie, bo nie zapamiętałem tego co mi lekarz powiedział. W nazwie było jakieś nazwisko. Tak czy inaczej - nie groźne.
Mimo to wspomniał pod nosem, że "u ludzi palących i w starszym wieku to tam czasem pojawiają się takie nieprzyjemne zmiany".
Pierwsze co skojarzyłem to zmiany nowotworowe. Niby lekarz nic szczególnego mi na ten temat nie powiedział, nie zamartwił się tym, ale ostatnie zdanie napisane powyżej bardzo mnie zaniepokoiło.
Normalnie bym się nie martwił bo w dotyku przypomina ranę po nagryzieniu policzka (wiadomo: czasem się zdarza przygryźć).
Tutaj jednak problem tkwi w tym, że tego nie nagryzam, a zauważam to od około 9 dni.
Nie jest to miękkie, nie boli też kompletnie.
Mogę to delikatnie przesuwać językiem.
Jest niewielkie.
Może ktoś mnie naprowadzi co to może być. Czy ma to cechy nowotworu?
Mogę coś z tym zrobić poza pójściem do lekarza (bo to pewnie i tak mnie czeka)? Jakieś płukanki? Nie znam się na temacie kompletnie.
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam



