Witam.
Rok temu wyskoczyło mi "coś" na podniebieniu. Zaniepokoiłam się. Poszłam najpierw do lekarza pierwszego kontaktu - zero zainteresowania, ponieważ guz był koloru podniebienia.
Poszłam więc do dentystki, która sprawdziła palcem ów guz i wystawiła skierowanie do chirurga szczekowego.
Tam również spotkałam się z "olaniem" mojej osoby. Ów chirurg szczękowy dotknął palcem guza i uznał, że jest to jakiś uraz mechaniczny bądź coś podobnego.
Guz nie zniknął. 3-4 miesiące temu obok tego guza zaczął mi wyskakiwać inny, wyskakuje i po ok. 3 dniach znika. I tak w kółko. (Tutaj dodam, że ten drugi guzek wyskakuje zawsze po spożywaniu alkoholu, nawet jeżeli są to małe ilości - typu: szklanka piwa). Dodatkowo ten guz, który pojawił się rok temu ostatnio trochę urósł.
Jestem tym strasznie zaniepokojona, guzek nie boli, ale strasznie się tym schizuję, bo mam jakieś głupie myśli, że może być to coś poważnego.
Czy ktoś mógłby mi coś poradzić? Może ktoś ma jakieś "propozycje" co to może byc?
Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za odpowiedzi.



