dziś wyczułam za lewym uchem twardy, bolesny (przy dotyku) guzek, możliwy do lekkiego *przesuwania*.. nie mam pojęcia czy był wcześniej czy pojawił się niedawno.. od kilku dni bolał mnie "lewy tył" głowy, ale myślałam, że to od okularów.. wymacałam okolicę i znalazłam właśnie ten guzek.. od momentu wymacania guzka i sprawdzeniu jego elastyczności cały czas boli mnie głowa ( ok 2 h) :/
inne objawy poza samym guzkiem (niekoniecznie związane z tym problemem) - ból lewej części głowy, czasami słyszę bardzo wysokie dźwięki w uchu (ostatnio lewym), co jakiś czas w przeciągu kilku tygodniu odczuwałam promienisty ból od ucha, przez szyje, do ramienia (myślałam, że po prostu mnie zawiało, ale skoro to to samo ucho to może to ma jednak jakiś związek), pulsowanie powiek (ale to pewnie z powodu braku magnezu), lekkie zawroty głowy (ale nie większe niż zwykle)..
generalnie to nie bardzo chce mi się iść w najbliższym czasie do lekarza i nie bardzo mam na to czas.. tak więc moje pytanie czy moge to "przeczekać" czy jednak powinnam wygospodarować czas na jakiegoś lekarza? i jeśli tak to jakiego lekarza? laryngologa, neurologa, chirurga?
<Zakładam, że ten temat nie powinien być w "interniście", ale skoro nie wiem do jakiego lekarza się udac to i nie wiem do jakiego działu go wstawić ;) >



