Witam,mam 10 miesiecznego synka. Zachorowal na grype-(diagnoza lekarza)-dostal lek antywirusowy jak to przy grypie i witamine C.oraz oczywiscie cos na goraczke.Goraczka trwala do 3 dni,potem wydawalo by sie ze juz jest w porzadku. Jest katarek i pojawil sie kaszel- suchy i meczacy. Poszlam jeszcze raz do lekarza z tym kaszlem i uslyszalam ze to normalne i ze tak ma byc!
Troche mnie to zdziwilo.Synkowi nie przepisano zadnego syropku. Minol juz tydzien,kaszel sie nie nasila na szczescie, katar nadal jest.
Dziecko jest oslabione,duzo spi,marudzi....zastanawiam sie czy to wina grypy czy moze tez dochodza jakies inne sprawy typu zeby...wyrzynajace sie. temperatura jest ok,dziecko nie ma biegunki.
I czy sa jakies witaminki dla takiego malego dziecka?



