Mam pytanie moja córka, która w tej chwili ma 25 lat , kiedy była małym dzieckiem miała gronkowca złocistego w gardle
Leczyłam ją wtedy streptomecyną, a potem otrzymywała silne leki odpornościowe i esberitox.
Po takim leczeniu rocznym z wymazu gardła wyszło, że ma tą bakterię w śladowej ilości. Potem nie chorowała, bóle gardła były sporadyczne.Nie brała też prawie żadnych antybiotyków, leczyłam ją homeopatycznie, ale to też bardzo dawno temu.
Moje pytanie czy jest szansa że ona w tej chwili nie ma już gronkowca złocistego, czy może być ona nosicielem?
Wiem, ze trzeba zrobić wymaz z gardła i nosa, Jeżeli okaze się, że coś tam pozostało to czy przyjmując lek Engystol i Echinacea compositum SN może wytępić tą bakterie całkowicie?




