Witam!
Zwracam się o pomoc.Moj problem to :Staphylococcus aureus (staaur)++,oraz Streptococcus sp. alfa-hemolizujący (STV)+++. Wynik z wymazu gardła odebrałam 30/07/07.Antybiogram wykazał, ze bakteria jest jedynie srednio wrazliwa na Ciprofloxacin,na pozostałe wrazliwa.
Tego samego dnia otrzymałam zlecenie od Pani dr laryngolog:
Penicylina 1X2400 000 j.m przez 5 dni;
szóstego dnia debecylinę 1X 2400 000 j.m powtarzać co 14 dni (również 5 takich dawek);
Kurację w końcu zakończyłam.Jednakze nie czuję wielkiej poprawy.Moze zmniejszyła sie wydzielina i gardło mnie nie boli...Obawiam sie, ze ta kuracja z końską dawką (tak stwierdziła pielęgniarka)była bezsensowna.W kilku aptekach nie mogłam dostac debecyliny.Farmaceuci dziwili sie, ze jeszcze laryngolog wypisuje takie cytuje:"prahistoryczne" lekarstwo.Sama nie mam pojęcia,co jest skuteczniejsze,nowsze.Dla mnie liczy sie efekt koncowy,moje zdrowie.
Dodam , ze w miedzy czasie , byłam u mojego lekarza prowadzącego, mowiac , ze nie czuje poprawy.. i otrzymałam recepte na Biostyminę.Ampułki stosowałam doustnie.Z zalecen płuczę gardło roztworem z soli, oraz woda utlenioną(2 łyzeczki na szklanke wody).
Nie wiem , co mam dalej robic, poniewaz zrobie nastepny wymaz z gardła i z pewnoscią okaze sie , ze nie ma poprawy.O co wiec moge prosic lekarza???Czy Go zmienić?Mieszkam w Toruniu, nie wiem kto mi moze pomóc...





