Mam pytanie z troche innej beczki ,ale również dotyczące niemowlaka.Położna zaordynowała podawanie wit.K i wit.D (400 J.M.) pierwszej 10 kropel dziennie,drugiej kapsułka dziennie.Karmię naturalnie malucha.Czy na pewno są to bezpieczne dawki tych witamin i czy są niezbędne?
Doktorze stosuję wszystko według zaleceń,a dziecko nadal kaszle i nie wiem dlaczego...Floxal do nosa dostała i katar ustąpił,wcześniej tak jak pisałam antybiotyki na zmiany w oskrzelach,biostymina,polprazol na czczo,stosuję to co Pan zalecił,bez poprawy..może tu chodzi jeszcze o coś innego...napiszę panu to co mam napisane w rozpoznaniu po badaniu endoskopowym dziecka może to troszkę zmieni obraz sprawy: BADANIE FIZYKALNE Uszy: obie błony bebenkowe uwypuklone z biało prześwietlającą wydzieliną ,tympanometria krzywe typu B Nos: sina blada błona śluzowa,ujścia zatok wolne nosogardłowo-migdałek gardłowy zajmuje 1/3 nosogardła i nie upośledza drożności nozdrzy ani trąbek słuchowych Jama ustna,gardło ,krtań: gardło środkowe prawidłowe krtań przekrwienie okolicy spoidła tylnego i obrzęk nalewek,struny głosowe blade,gładkie ruchome ,nagłośnia prawidłowa,przekrwienie dokrtaniowej powierzchni nagłośni DIAGNOZA Podejrzenie refluksu zapalenie ucha środkowego przewlekłe zapalenie krtani ZALECENIA: leczenie miejscowe w nosie Floxalem do 3tyg.ze względu na obecność pneumokoków w wymazie z nosa wysokie układanie do snu polprazol na czczo (gerd) w przypadku gorączki antybiotyk do 10dni w przypadku długotrwałej gorączki wskazana paracentaza,w przypadku utrzymania się wysięku powyżj3miesięcy paracentaza z drenażem uszu.
Dziecko ogólnie jest wesołe w dobrym stanie,nie ma temperatury,czasami łapie się za uszka,nie chce jeść,ale ten brak apetytu chyba jest związany z ząbkowaniem dlatego,że w ciągu dwóch dni wyszły jej 3 ząbki,a miesiąc temu w ciągu tygodnia 4ząbki,jedynie ten okropny kaszel ją męczy,co kilka dni budzi się też z lekko zaropiałymi oczkami.Teraz też nie wiem czy ona jeśli kaszle nadaje się do sczepienia na te pneumokoki?Może coś Panu ten opis z badania zasugeruje,może ten kaszel jest związany z tym refluksem,napisane jest,że córeczka ma przewlekłe zapalenie krtani,ale nic mi na to nie zalecono,może to jest przyczyna?
Jeśli to refluks, to leki (polprazol) powinny dać efekt w ciągu 3 tyg. W przeciwnym razie, nie tutaj problem. Moje zdanie jest takie (obawiam się, że wielu lekarzy to zbagatelizuje): 1. dziecko ma zaburzoną florę jelitową, możliwe, że wskutek C.albicans (nawet z tego powodu może pojawić się refluks) 2. Ogólnie jest niedotlenione wskutek nieprawidłowego przepływu powietrza przed górne drogi oddechowe (obrzęki) 3. Wskutek osłabionej odporności łapie infekcje, głównie wirusowe. Potrzebne konkretne postępowanie, ale niestety widzę tylko możliwości niekonwencjonalne, co z pewnością nie będzie przychylne ze strony lekarzy.
TO MOŻE PAN NAM COŚ PORADZI,Z CÓRKĄ OD URODZENIA BYŁY PROBLEMY,POLPRAZOL DOSTAJE OD KILKU MIESIĘCY BEZ EFEKTU,MI MÓJ LEKARZ NIC NIE DORADZI BO MÓWI,ŻE NIE WIE,CHCIAŁABYM SPRÓBOWAĆ BO JUŻ JESTEŚMY ZDESPEROWANI POGUBILIŚMY SIĘ W TYM WSZYSTKIM,DODAM,ŻE CÓRECZKA JAK MIAŁA 6TYG,PRZESTAŁA SIĘ ZAŁATWIAĆ MIAŁA PROBLEM Z ODDANIEM STOLCA PRZEZ 3MIESIĄCE,PODAŁAM JEJ ZUPKI WCZEŚNIEJ I TO SIĘ UREGULOWAŁO,SŁYSZAŁAM O TAKICH PRODUKTACH Z FIRMY CALVITA,AC ZYMES I INNE.PROSZĘ NAM DORADZIĆ CO I JAK STOSOWAĆ JAKIE PRODUKTY MOŻE SIĘ UDA.NAPRAWDĘ NIE MAMY JUŻ KOGO SIĘ DORADZIĆ,CÓRECZKA OD KILKU MIESIĘCY DOSTAJE DICOFLOR,DOSTAWAŁA TEŻ LAKCID.
No to dziecko refluksu jako takiego (czynnościowego) nie ma. Trzeba by sprawdzić, czy nie ma problemu pasożytów, zwłaszcza lamblii. Można podawać produkty AC zymes, ale to wszystko są półśrodki. Proszę porozmawiać z lekarzem na temat badania na pasożyty (w tym lamblie - ale konkretne badania). Ja mogę podać konkretne leki działające przeciwzapalnie, oczyszczające (przeciwobrzękowe) i podnoszące odporność, ale to wymaga aprobaty lekarza.
Czy badanie kału na pasożyty wystarczy?ile razy powinnam powtórzyć?Powiem tak mój lekarz potrafi powiedzieć,że nie wie dlaczego ona kaszle i co się dzieje mogę udać się prywatnie do lekarza,u nas przyjmuje w domu taki starszy Pan może bym z nim z konsultowała Pana zalecenia,mieszkamy w małym mieście i za dużego wyboru nie mam,jak się coś poważnego dzieje czy potrzebujemy konsultacji specjalistycznej to jadę do Wrocławia do laryngologa czy alergologa,ale to nie są lekarze prowadzący dziecko,no i daleko,jedyne co mi zostaje to mogę prywatnie badania na miejscu w laboratorium zrobić tylko to nam pozostało,moja lekarka do dawania skierowań jest ciężka.Czyli jeśli nadal kaszel się utrzymuje ze pieniem też powinnam poczekać?
Fillipo, jak czytam to co ty przeżywasz to aż włos na głowie się jeży! Ja mam dwoje dzieci 6 i 4 latka i już dawno przestałam ślepo słuchać lekarzy. Ty jesteś matką i Ty najlepiej znasz swoje dzieci , ja na Twoim miejscu po takich przejściach ze szczepieniami bym wogóle nie szczepiła! Zresztą swoich nie szczepię od dwóch lat i jest tylko lepiej bo moje też źle reagowały na szczepienia. I nie bój się tak że coś się stanie jak nie zaszczepisz bo w przypadku twoich dzieci to może być odwrotnie. A tak z innej beczki, żeby wyszły lamblie to trzeba ciepły kał dowieźć do laboratorium w przeciągu 30 min. i 3 dni pod rząd. Ale to bardzo możliwe że macie wszyscy lamblie. Musisz szukać leczenia mniej chemicznego i kogoś kto będzie szukał przyczyny chorób, a nie tylko zaleczał skutki.
Dzięki za wsparcie,ciężko jest na kogoś takiego trafić,nie znam lekarza,który by szukał przyczyn,tylko leczą,a ja sama szukam odpowiedzi dlaczego bo mam serdecznie dosyć!!!Byłam już u naprawdę wielu lekarzy ,u mnie w mieście u wszystkich,we Wrocławiu też u paru i nadal nikt nic nie pomógł,a my już nie mamy sił,non stop antybiotyki itd.to trwa już4lata ,nie mogę iść do pracy bo najpierw synek chorował teraz córeczka,koszmar,a najgorsze ,że zawsze zaczynamy leczenie domowymi metodami,syropki cebulowe,witaminki,inhalacje i nigdy nie pomagają po3 tyg.antybiotyki....macierzyństwo jest cudowne jak dzieciaczki są zdrowe...
Doktorze byłam z córeczką u kontroli miała powiększone migdały,z uszkami już dobrze i dostała kolejny antybiotyk według antybiogramu(duomox)dostawała go 7dni,gentamecyne w kroplach do oczu ,sinecod w kroplach przez3dni,kaszel się zmniejszył,ale miną tydzień po antybiotykoterapii i znów kaszel się nasilił...rozmawiałam z lekarzem z poradni szczepień na temat szczepień,kazał zrobić crp,morfologie jeśli będą dobre wyniki to dostanie szczepionkę na pneumokoki i na nowo ułożą jej kalendarz szczepień.Nie mam pojęcia co z tym kaszlem robić dalej?Może to alergia?Tylko tak jak pisałam w badani endoskopowym nie wykryto objawów alergicznych...
Prawdopodobnie to objawy z pogranicza alergii. Niestety, nie można jej jednoznacznie rozpoznać. Zwykle tak jest, że przyjmuje się alergię poprzez wykluczenie innych schorzeń. Decyzję o podaniu szczepionki p/pneumokokom uważam za sensowną.
Już miałam nadzieję,że zaszczepię córeczkę,a tatuś przyniół do domu katar i dzieciaki mają uporczywy katar raz zielony,raz wodnisty,mała dostaje floxal 3razy dziennie do nosa,a synek dicortineff,gorączki brak,ja niestety chyba zaraziłam się od córeczki bo miałam zapalenie ucha,a teraz zatok dostaje bioparox i fliksonase.Doktorze czy infekcje pneumokokowe często występują bez gorączki?Po jakim czasie od ustąpienia kataru mogę synkowi podać polyvaccinium?Czy te pneumokoki zawsze już będą wracać?Czy ja też powinnam się zaszczepić?Co Pan myśli o autoszczepionkach?
Filipo piszesz że nie znasz lekarza, który by znał przyczynę choroby, otóż chciałabym Ci polecić wspaniałą panią doktor medycyny tybetańskiej, która leczy ziołami i właśnie przyczynę choroby.Ja osobiście się u Niej leczyłam ,jestem mamą dwójki dzieci i gdybym miała takie problemy jak Ty to bym się udała do Niej.Leczy się u pani doktor moja rodzina ,znajomi i naprawdę wszyscy jesteśmy zadowoleni , bo po 1 stawia trafne diagnozy i potrafi wyleczyć z chorób gdzie lekarze naszej medycyny załamują ręce, leczy zarówno dzieci i dorosłych. Dzięki pani Doktor mam dziecko po ciężkich przejściach.Przyjmuje w Warszawie również jeździ po Polsce m.in.Tarnowskie Góry.
Super,to proszę o telefon.Tylko my mieszkamy na dolnym śląsku,80 km od Wrocławia,z małymi dziećmi podróż do Warszawy nie wchodzi w grę,mąż to by powiedział,że zwariowałam..proszę o tel.może i gdzieś tutaj Pani doktor przyjmuje,dzięki