Moj brat zmarl na glejaka. Mial 29 lat. Zostawil dwuletniego synka.
Zdiagnozowano go w grudniu 2008 a zmarl w maju 2009. Bardzo to przezywamy i jestesmy w szoku, ze nie mozna bylo nic zrobic.
Wierze jedynie w naukowcow i bardzo bym chciala, zeby intensywnie pracowali nad glejakiem. Nie tylko nad sposobami leczenia juz zaawansowanego guza, ale tez nad sposobami jak najwczesniejszego wykrycia glejaka. I w ogole, w ogole
W Poznaniu istnieje fundacja, gdzie mozna wplacac pieniadze na badania leczenia glejaka:
Fundacja Na Rzecz Neurochirurgii im. prof. Feliksa Tokarza
nr konta: 60109013620000000036018403
trzeba wpisac na co pieniadze maja byc przeznaczone np. badania nad diagnozowaniem i leczeniem glejaka
http://neurochirurg.pl/
link na strone Katedry i Kliniki Neurochirurgii i Neurotraumatologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkiewicza w Poznaniu
W czasopismie Neurolog nr 10 jest artykul "Wykorzystanie interferencji RNA w terapii wznów wysoko złośliwych nowotworów
mózgu"



