Witam
Mam problem, który męczy mnie już kilka miesięcy. Otóż ciągle mi w gardle zalega gęsta ślina, która jest dla mnie bardzo uciążliwa, nie mam kaszlu ani kataru. Czasami mam np. przez cały dzień suche, podrażnione mocno gardło, ale na następny dzień już jest wszystko ok. Pozatym czuję jakbym miała resztki jedzenia w gardle, które mi tam stoją i unoszą się do góry razem ze śliną, której nie mogę odkrztusić. O ile dobrze pamiętam to najpierw czułam jak mi ślina ścieka po ściankach gardła, a teraz czuję, że jest bardzo gęsta i zalega mi w gardle. Cały czas czuję, że coś się w tym gardle dzieje i chciałabym żeby było wreszcie wiadomo co to może być i ewentualnie jak to leczyć. Byłam u lekarza rodzinnego, ale kazał tylko brać cholinex i przepisał pectodrill, ale nie wzięłam go ponieważ nie wiedziałam kiedy się zmniejsza te dawki, więc po przestudiowaniu internetu kupiłam flegaminę, ale to nie pomaga. Chciałam dodać, że prawie rok temu stwierdzono u mnie refluks przełyku, więc może on ma coś wpólnego z tym co się dzieje w moim gardle? Może macie pomysł na jakieś badania jakie można wykonać właśnie w celu stwierdzenia co to mogłoby być? Nie wiem może jakieś usg albo rtg? Ale nie wiem czy coś takiego się wykonuje właśnie w przypadku gardła?Czytałam tu na forum o wymazie z gardła i nosa, ale nie wiem w kierunku jakich bakterii to się robi?
Błagam pomóżcie, bo to jest już dla mnie tak uciążliwe, że nie mogę normalnie funkcjonować.




