Witam synek od listopada do połowy grudnia kasłał mokro non stop tylko w dzień miał berodual i flixo i mu to pomogło ,bo od 14 dni już nie kaszle (czasem kaszlnie ale chyba to normalka),berodual odstawiłam zmniejszając dawki po 15 dniach, a przy flixo jesteśmy do tej pory ( czyli już 2 m-ce) tylko, że też ma już mniejszą dawkę bo 2x1 wziew . przyznam się że podawałam mu flixo 1x1wziew na noc bo stwierdziłam że jak już nie kaszle to po co małego faszerowac , ale 2 dni temu byliśmy na kontroli u alergologa i doktorka kazała podawac 2x1 wziew flixotide pomimo, że mały jest zdrowy i nie kaszle . Mówiła że flixo trzeba stosowac po chorobie jeszcze przez parę m-cy pomimo powrotu do zdrowia - więc podaję mu 2x1 wziew ale cały czas myślę o tym by zmniejszyc mu na 1x1wziew-ale niewiem czy dobrze zrobię. Czy lekarka dobrze radzi?
marcincichy80 napisał(a): Czy lekarka dobrze radzi?
Tak.Pomimo,że jest już zdrowy i nie kaszle flixotide podaje się jeszcze przez jakiś czas w zmniejszonej dawce,żeby nie było nawrotu choroby,a mały już bierze zmniejszoną dawkę :) Wszystko jest ok :)
Dzięki ane7 własnie czytałam że flixo trzeba brac długo. tylko chodzi mi o to czy nie wystarczyłoby podac tylko 1x1wziew ,a nie 2x1 wziew -tak jak kazał alergolog.
Podawaj mu 2x1 wziew tak jak kazała Ci pani doktór. Ja pamiętam tez tak brałam przez jeszcze 3 miesiące.Gdy zmniejszyłam dawkę na jeszcze mniejszą kaszel wrócił. Także podawaj tak jak kazała pani doktór :) I nie martw się bedzie dobrze :)
Ane7 mam jeszcze pytanko - kuzynka gdy usłyszała że podaję małemu flixotide to mówiła nam byśmy to odstawili i nigdy leków wziewnych nie podawali bo jak to ona powiedziała takie wziewy powodują że dziecko może nabyc się astmy i alergii ( mój mały nie jest astmatykiem)- ciekawa jestem czy jest w tym prawda- ja jej oczywiście nie posłuchałam .
Pierwsze o czymś takim słyszę. Wiesz ja też nie jestem astmatykiem,a Flixotide wziewy brałam przez dwa lata(Kaszel podobno był na tle alergicznym).I teraz mam spokój,a żadnej astmy się nie nabawiłam.Mojemu synkowi tez kiedyś podawałam i też jest spokój z kaszlem. Jezeli dziecku kaszel przeszedł i nie chcesz aby był nawrót choroby to mu dalej podawaj Flixotide tak jak zalecił lekarz.I za jakis czas proponuję z małym iśc ponownie do kontroli(żeby ustalic kiedy odstawic lek).
Witam, Powiedzcie w takim razie dlaczego lek Flixotide jest lekiem dla astmatyków a podaje się go na normalny kaszel? Czytałam gdzieś na necie że jest on na bazie sterydów i ma skutki uboczne. Moje dziecko było tym faszerowane (plus Serevent i jeszcze takie tabletki do żucia ale nie pamiętam nazwy !) Leki nie pomagały wcale wręcz nasiliły kaszel plus chrząkanie, a lekarka uporczywie dalej to przepisywała. Też miałam obawy dlatego w końcu odstawiłam te leki. Powodem okazały się zatoki, po ich ściągnięciu i serii naświetleń kaszel i chrząkanie ustąpiły. Zrobiłam dodatkowo testy alergiczne nic na nich nie wyszło (nie jest uczulony) - alergolok kazał odstawić całkowicie wziewy, a po wizycie u pediatry znowu ta sama śpiewka stosować wziewy i tak już 3 lata. W tej chwili sama nie wiem co już zrobić :(
No cóż, alergolog jest w tej dziedzinie specjalistą. Jak kazał odstawić wziewy, to odstawić. Ja może ogólnie przedstawię problem - leki wziewne są przez lekarzy nadużywane. Tak jak antybiotyki i już widać tego efekty. Lekarz nie powinien przepisywać takich leków tylko dlatego, że dziecko kaszle. Kaszel jest odruchem obronnym. Podkreślam to z całą rozciągłością. Tylko kaszel sam w sobie (alergiczny, psychosomatyczny) wymaga zwalczania. A tak naprawdę to nie więcej jak 10-15 % przypadków, to typowa alergia. Pozostałe to często to infekcja atypowa, w tym wirusowa, czy przewlekłe zapalenie prowadzące do nadmiernego uwrażliwienia śluzówki, która staje się podatna na bodźce prowadzące do odruchu kaszlu. I należy zwalczać przyczynę główną (infekcję), a dopiero potem objawy. To tak celem przypomnienia z dziedziny fizjologii i patofizjologii tak "łopatologicznie". Może jakiś lekarz przeczyta...