Od ok. 8 lat choruje na epilepsję. Maje ataki to nie sa duże ataki z drgawkami i utrata przytomności. Choć takie zdarzają sie rzadko. Często,ok. 4 razy w miesiącu mam kilkuminutowe wyłączenia,utratę świadomości. Długo odzyskuje świadomośc i wracam do normalności.
Moje leczenie neurologiczne to leki.
Nie pracuję,jestem na rencie. jest mi cięzko w życiu. Ciągle siedze w domu,nigdzie nie mogę wyjść sama. W zeszłym roku wyłaczenie złapało mnie gdy schodziłam po schodach i wtedy złamałam dwie nogi. Od tego czasu jest coraz gorzej. jestem ciągle pilnowana a mam 31 lat. Popadam w depresje. To mnie męczy.
Co mam zrobić,do jakiego lekarza sie wybrać-psycholog czy psychiatra?? chciałabym coś z tym zrobic.



