Mam pytanie. Robiłem badanie serca na potrzeby badań do szkoły wojskowej na specjalistyczny kurs – echo 2D serca i dostałem taki oto wynik:
Wielkość jam serca w normie. Grubość i kurczliwość komory lewej prawidłowa. Nadmierna wiotkość przedniego płatka zastawki dwudzielnej i śladowa niedomykalność tej zastawki – bez znaczenia hemodynamicznego. Prawidłowe przepływy przez pozostałe zastawki. Osierdzie bez zmian, bez płynu w worku osierdziowym.
Lekarz kardiolog powiedział mi, że jest to pewien mały defekt nie jest to coś, co wymaga leczenia i tego się w tym przypadku nie leczy. Z tym, że już z wynikami u internisty, lekarz ten stwierdził, że coś takiego podlega pod pewien paragraf i mnie dyskwalifikuje o kategorię, o którą się ubiegam.
Chciałbym wiedzieć czy ta nieprawidłowość to coś groźnego coś, co może mieć wpływ na moje późniejsze zdrowie i czy ze stwierdzoną taką wadą mam szansę się odwoływać przekonując komisję, że nie jest to wada, która ma wpływ na zawód, jaki chciałbym wykonywać?
EKG podobno wyszło mi dobrze, bo lekarka, która mi to robiła powiedziała, że wszystko jest w porządku. Reszta badań, jakie miałem też O.K.
Jedyne, co stwierdził internista jeszcze badając mnie na potrzeby orzeczenia to, że miałem dość mocny puls, ale jak zauważyłem to zawsze w stresujących sytuacjach miałem ten puls aktywniejszy. Lekarz stwierdził, że to następny powód, dla którego nie dostanę kategorii o taką, jaką się ubiegam, ale czy faktycznie są tacy ludzie, którym nawet w ekstremalnych sytuacjach serce bije jak w spoczynku? Ja jak się stresuję i denerwuję to jednak odczuwam większą aktywność bicia mojego serca.
Mógłby mi tu ktoś napisać czy wynik badań to jakaś poważna wada czy może wszystko jest O.K., bowiem chciałbym te informacje przeanalizować i będę raczej próbował się odwoływać od decyzji lekarzy, bo zapewne dostanę kategorię, która mnie dyskwalifikuje z dalszych starań o zawód, który chciałbym jeszcze zdobyć.



