witam
ok 1,5 roku temu mialem maly zakrzep. w wyniku czego ok 15% pola widzenia zostalo uszkodzone. pozostale 85% pozostalo nienaruszone w tym oku. drugie oko bez zadnych incydentow.
generalnie robilem przez ten czas mase badan, itd.... wszystko w porzadku... jedynie oprocz D-dimerow, ktore jednak potem tez doprowadzilem do porzadku - normy.
moj problem zaczal sie ok 1-2 miesiecy temu, gdy w tym oku poczulem, ze jednak z tymi dobrymi 85% pola widzenia cos zaczyna sie dziac. tak jakby zamglenia. na szczescie nie na calym polu, tylko "na polnoc" od tego ubytku (15%), ktory notabene jest blisko centrum ale na szczescie - "Thanks God" - moge czytac na to oko. a wiec zauwazylem ze jak sie budze rano czesc pola widzenia na obwodzie jest zamglona, w ciagu dnia jakby mi to troche mija i "ulepsza sie" (jednak nie tak jak bylo przez caly rok - czyli bezblednie). natomiast jak sie poloze na noc i obudze to od nowa. wlasciwie to wlasnie 2 miesiace temu to mi jakby tak szybko mijalo, ze ja myslalem ze to normalnie - jakies przemeczenie czy cos. dopiero niedawno bardziej mi sie to nasililo. bylem u 2 specjalistow: prywatnie + publicznie. ten prywatny opiekuje sie mna od poczatku zakrzepu. obydwoje nic nie znalezli, choc patrzyli w oczy dosc dlugo. dodatkowo ten prywatny zlecil mi zabieg laseroterapii, zeby jednak na przyszlosc nie bylo konsekwencji tego zakrzepu - bo caly czas sie okazuje, ze cos mi tam zostalo - wybroczyny chyba.
zdziwila mnie jednak jedna rzecz. ten prywatny spec. powiedzial, ze laserowi moge sie poddac zarowno za miesiac jak i za pol roku. pospiechu nie ma. a ja mam wlasnie watpliwosci co do tego, co mi sie ostatnio zaczyna dziac z tym okiem i polem widzenia. dodatkowo musze powiedziec, ze od 1-2 tyg. nagle wyskoczyly mi mety i to w takiej liczbie, jakiej nigdy nie mialem (wiadomo - kazdy z nas je ma ale widzimy je mniej lub bardziej). otoz takich to ja nigdy nie mialem i sa widoczne calkiem niezle. drugie oko caly czas zdrowe.
moje pytaniA wiec -
1) czy moze ten zabieg laserem powiniennem szybciej wykonac, bo to oznaka, ze jednak z tych naczyn pozakrzepowych cos sie zaczyna dziac (wylewy, neowaskualryzacja, itd.)
2) czy istnieje szansa, ze ostrosc po takim zabiegu mi sie bardziej powroci ? oczywiscie w tych pozostalych 85% nieuszkodoznego pola widzeniaz materialow znalezionych na google wynika, ze u waiekszosci pacjentow laser nie powoduje pogroszenia ostrosci a u ok 1/3 powoduje nawet pewna poprawe w ciagu kilku miesiecy po zabiegu
3) a moze mi sie juz robi jaskra lub zacma ? (dokladne badania mialem kwiecien-maj i wtedy NIC nie wykazaly).
D-dimery sprawdzalem niedawno - w normie caly czas. musze tez dodac, ze od czasu incydentu zakrzepowego diametralnie zmienilem swoja diete. przestalem slodzic herbate, wpiedzielam duzo brokulow, sok z burakow, marchwii, winogrona, borowki, pestki dynii, slonecznika, itd.



