Witam, otóż nie tak dawno miałem wstydliwą chorobę zwaną owsicą. Lekarz przepisał mi Pyrantelum po czym w sumie choroba przeszła ( nie odczuwam już swędzenia i nie widzę robaków w kale). Pozstało jednak takie dziwne uczucie, nie wiem czy to może być związane z przebytą chorobą ale najczęściej wieczorem mam takie dziwne delikatne kłucia w brzuchu ( po lewej i prawej stronie) i dośc często czuje tam takie jakby szczypanie. Nie jest to jakoś bolesne ale dokuczliwe. Pozatym zaobserwowałem że rano po przebudzeniu mam taki biały osad na języku. Apetyt mam dobry wypróżniam się regularnie 2x3 razy dziennie, najczęsciej rano i wieczorem. Nie jestem jakiś osłabiony, nie mam gorączki jednak te brzuszne dolegliwości bardzo mnie denerwują. I tutaj pytanie czy iśc z tym do lekarza, czy moze najpeirw zrobić badanie kału na pasożyty bo może nie wiem owsiki przeżyły i to one mnie tak kłują/szczypią w jelitach albo to jakiś inny pasożyt? Prosze o porade co z tym fantem zrobic.
Pozdrawiam.



