Zaczęło się od tego, że dowiedziałem się, że mogę miec cukrzycę. Przeszło przez mnie takie gorąco... parę dni czekałem na wyniki w wielkim napięciu i miałem objawy niby cukrzycowe i się strasznie bałem. Gdy dowiedziałem, się że nie mam cukrzycy i tak się źle czułem. Miałem takie dziwne zawroty głowy/uczucie w głowie. Mam takie uczucie jak by mi coś tam w głowie się rozpadało, uciskało. Czasami mam takie szybkie małe drgania mięśni (na bicepsie, policzku, łydce) Czasami mi jedna powieka drga/skacze, lecz mogę ją zatrzymac palcem i mi przestanie, ale mięśnie już nie przespawają jak przytrzymam. I mięśnie drgają zazwyczaj ok. 5 minut. Mam czasami ból głowy kłujący w jednym miejscu... o małym polu rażenia, tylko taki punkt. Mam również od tygodnia kłopoty z pamięcią (dośc duże) zapomniałem jak mój Kolega z klasy się nazywa, ile dostałem punktów na teście, jaki zeszyt miałem do tego przedmioty, gdzie to położyłem itp. Mam wrażenia, jak bym się zaczą trochę jąkac, nie domawiac końcówek wyrazów, mam czasami trudności z przeczytaniem wyraz dłuższego. Mam problemy z koncentracją. Czasami mam noce nie przespane i godziny przemyślane co może mi byc .... jestem strasznie pod denerwowany. Tym bardziej, że mam strasznie późno zapisane wizyty u lekarzy. Sporadycznie słyszę piszczenie w uszach i mam uczucie "mokrego ucha".
Jestem raczej hipochondrykiem ostrym. ;/ Nie mam pojęcia co mi jest i się strasznie tym przejmuje. Są dni lepsze i gorsze... Czasami przechodzą mi dreszcze po głowie... po czaszce. Trzeszczy mi strasznie w karku. Od paru lat mam coś takiego, że po siedzeniu lub leżeniu jak wstane to mi strasznie zaczyna kręcic się w głowie robi mi się siepło i tak jakby ciśnienie/krew uderze mi do głowy... muszę się schylil lub usiąśc bo bym padł i dostaje strasznej zadyszki przy tym. Co to może byc powiedzcie błagqam , bo nie wytrzymam dłużej bez pomocy? Badania jakieś tam były robione: Cukier ok, Tarczyca ok, Mocz ok, Morfologia ok, Mikroelementy ok, Laryngolog ok C oto jest? PomocY!?




