Mam 20 lat. Jakiś tydzień temu poczułem niewielki ucisk w pachwinie dolnej po prawej stronie - myślałem, że zwyczajnie wyjdzie mi tam pewnie coś w rodzaju pryszcza - jednak tak się nie stało. Pod skórą chyba zaczęła się zbierać ropa. Można było wyczuć takie zgrubienie o długości około 5 lub 6 cm. Umiejscowione na pasie skóry pomiędzy moszną a samą pachwiną. Później pojawił się wyprysk - który wycisnąłem myśląc, że może to zakończy całą historię. Jednak tak też się nie stało. Wszystko zaczęło być trochę uciążliwe przy chodzeniu (odczuwałem taki tępy ból). Na następny dzień pojawiły się kolejne dwa wypryski, tym razem po wyciśnięciu wysączyło się z nich naprawdę dużo płynu w żółtawym kolorze, posmarowałem to miejsce płynem na trądzik - ból trochę zelżał.
Jednak wypryski zamiast się goić sączą się - płynem który ma kolor brunatno/brązowo/żółty i charakterystyczny niezbyt przyjemny zapach. Widocznie podrażniam to miejsce podczas chodzenia gdyż na bieliźnie po powrocie do domu mam po tej stronie plamy. Starałem się przemywać to jak najczęściej jednak wysypka nie chce zniknąć. Pod skórą da się wyczuć jeszcze twardość jednak już mniejszą niż na początku. Nie jestem aktywny seksualnie. Co to może być? I jak się pozbyć? Bardzo proszę o radę.



