Mój tata: 49 lat od 1,5 r. ma wykrytego NDRP. Z zajęciem oplucnej: w opłucnej zbiera się płyn, który uniemożliwia oddychanie. Po kuracji Tarcevą ok. miesiąca, gdzie wystapiły: opuchlizna nóg (niewydolości układu krążenia), nawracające się infekcje, i inne lek ten został przez lekarza odsunięty. Normalna podobno po tym leku wysypka ustąpiła po kilku dniach. Oprócz spuchnietych nóg. Wysypka na spuchniętych nogach przerodziła się po kilku dniach w paskudne, ropiejące rany, ze zminami martwiczymi, rosną duże pecherze wypełnione żółtym plynem, cały czas sączy sie z nich wysięk. Przykrywamy je jałową gaza, która po kilku godzinach już jest nasączona tym płynem..stosujemy maści przepisane przez lekarzy, ale dopiero od wczoraj.. w ciągu ostatnich kilku dni, powyższe objawy zaczely zajmować ręce od strony zewnetrznej dłoni! Tata przez ten czas byl kilka razy w szpitalu. Szukaliśmy na necie i podobne objawy są przy zakażeniu gronkowcem. Stan cały czas się pogarsza, burchle nabrzmiewają, wygląda to paskudnie. Rak, płyn w oplucnej, jamie brzusznej, worku osierdziowym, spuchnięte nogi- niewydolosć krążenia, a teraz to... ;( Obecnie Tata przyjmuje: tramal 3x1, furosemid, spironal, bioprazol, kaldyum, hygroton, polocard,berodual,oxycord, neomycinum i rutinoscorbin.. Nie wiem czy jest to temat dla onkologa..ale zaczęło się od raka..