Witam.
Mam bardzo dziwny i męczący problem. Nie wiem, czy zwracam się tu do dobrej dziedziny medycyny.
Zeszłej nocy nie mogłam zasnąć czując ogromną suchość w gardle. Przerażającą suchość. Uniemożliwiało mi to zaśnięcie. Wypijałam wodę litrami, co chwilę też biegając do toalety. W dzień było trochę lepiej. Myślałam, że może poprzedniego dnia nie nawodniłam wystarczająco organizmu i stąd ten problem. Jednakże wczoraj starałam się wypić te 1,5 - 2 litry wody. Nic to nie dało, dzisiejszej nocy problem powtórzył się, nawet z większym nasileniem. Zasnęłam dopiero koło 4 nad ranem, czując ból w żołądku pełnym wody i będąc już wyczerpana ze zmęczenia. Ale teraz, po przebudzeniu, suszy mnie nadal. Co chwila popijam wodę i nic to nie daję. Zaczynam być sfrustrowana, nie wiem co mi jest, bardzo mnie to też męczy.
Z góry dziękuję za wszelkie porady i pomoc, jest mi ona teraz potrzebna.




