Jestem miesiąc po Artroskopii. Miałam operację 20 maja.
Rozpoznane było:
uszkodzenie łekotki bocznej, fałdu maziowego, przyrost ciała Hoffy, zwłókniały PMP, chondromelacja I i Ii stopnia rzepki prawego kolana.
A w leczeniu piszę że było wykonowane:
PKD- artroskopia, wycięcie uszkodzonej części łękotki bocznej, fałdu maziowego, i część ciała Hoffy.
No i wynikły komplikację był duży krwiak miałam 7 punkcji po 40 militrów ściągane tej krwi. Podobno już krew była przed operacją. Miałam być w szpitalu 2,3 dni a byłam 2 tygodnie. Na początku mówili że to prosty zabieg, a później że to skąplikowana operacja była i żadki przypadek.
Ortopeda powiedział że w moim przypadku czas w którym zaczne normalnie chodzić to nawet 3,4 miesiące może trwać , aż mnie przeraziło. To wszystko normalne po takiej operacji ????
Nadal jest obrzęk, nie da się zgiąć całej nogi, jakiś przykurcz też. Cały czas chodzę o kulach, podobno jak zpuchnięta noga to trzeba. Teraz chodzę na rehabilitację.
Z leków biorę Cycle3Fort na ten obrzęk i Structum.
To normalne że wszystko tak długo trwa ????




