Strona główna forum‹Twoje Zdrowie‹KardiologKardiologia –dziedzina medycyny, zajmująca się sercem oraz układem sercowo-naczyniowym, w szczególności wadami serca a także leczeniem nadciśnienia tętniczego, arytmii, choroby niedokrwiennej, zapalenia mięśnia sercowego, osierdzia, wsierdzia, zawałów oraz profilaktyką w tym zakresie.
Regulamin działu
W tym dziele możesz wziąć udział w dyskusjach z zakresu kardiologii oraz chorób serca, aorty i mniejszych układów krwionośnych. Jak im zapobiegać, a jak leczyć? Warto podzielić się swoimi uwagami, spostrzeżeniami oraz doświadczeniem zdobytym w czasie zmagania z dolegliwościami układu sercowo-naczyniowego. Masz pytania – zadaj je na forum. Cierpisz na nadciśnienie? A może Twoje problemy wiążą się z arytmią serca? Z pewnością doskonale zdajesz sobie sprawę, jak cenne dla człowieka jest jego serce – i Ty zadbaj o nie już dziś. Dowiedz się jak i gdzie leczyć nerwice, a także jakie czynniki należy wziąć pod uwagę, wybierając poradnię leczenia chorób kardiologicznych. Niezwykle istotne mogą okazać się informacje na temat zapalenia mięśnia sercowego, osierdzia i wsierdzia. Poznaj objawy, które mogą ostrzec cię o nadchodzącym ataku. Poznaj szczegóły związane z rekonwalescencją po przebytym zawale. Warto pogłębić swoją wiedzę w tych i innych obszarach kardiologii – zrób to z pomocą forum.
Witam , wczoraj wieczorem połozylem sie jak zwykle przed TV. Poczulem nagle ze nieco ciezej mi sie oddycha, caly wieczor bylem jakis niespokojny ale w koncu zasnalem. Przebudzalem sie co pare godzin i czulem kłucie w okolicach klatki, co prawda nie bylo jakies dlugotrwale ani uciazliwe ale jednak odczuwalne( powiedzmy ze ukulo mnie raz i pozniej 10 min przerwy) Obudzilem sie dzis rano z mysla ze wszystko przeszlo ale niestety troche sie przeliczylem. Dusznosci wystepuja nadal, nasilaja sie kiedy leze, bol w klatce natomiast jest chyba tak niewielki , slaby i sporadyczny ze ciezko nazwac go bólem. Chcialem podkresilc ze jestem mezczyzna mam 21 lat i swego czasu mialem jakis problemy z nerwica ( od zawsze jednak bylem bardzo bardzo nerwowy) Dusznosci na ten czas jakie mi dokuczaja nie sa niewiadomo jak silne , da sie z tym zyc ale jak to juz mam w zwyczaju mysle o najgorszym( odrazu wyobrazam sobie ze to napewno zator płucny albo cos tego pokroju) Wybralem ten temat poniewaz od roku mniej wiecej bolalo mnie co jakis czas serce, bylem nawet u kardiologa , porobilem wszystkie podstawowe badania (od ob , morfologii bo ekg , tarczyce etc) ale wszystko wyszlo jak w najlepszym porzadku. Obecnie czekam na holtera. Chce dodac ze jestem dosc aktywny fizycznie, atletycznie zbudowany wiec odrzucam pewne hipotezy dotyczace otylych ludzi. Prosze o odpowiedz co powinienem zrobic , wstrzymac sie az samo przejdzie ? (nie lubie chodzic po lekarzach jak jakas stara baba gdy cos mnie zakluje czy lekko zaboli) jak juz wspominalem bardziej dreczy mnie "co moze sie stac" a nie "co mi obecnie dolega". Z gory dziekuje i pozdrawiam.