dzien dobry.od dosyc dlugiego czasu zmagalam sie z powaznymi dolegliwosciami ukladu pokarmowego.po oddaniu probki kalu na posiew mykologiczny stwierdzono obecnosc grzyba candida albicans w liczbie szczepow +(dobrze ze tylko jeden plus).lekarz wypisal flucofast,pozniej bralam nystatyne,dieta bez cukru i weglowodanow.po 3 tygodniach leczenia okazalo sie ze jestem w ciazy ,gdziez w okolo 5 tygodniu.bylam przerazona-zagrzybiony,wyjalowiony organizm a w nim ma sie rozwijac dziecko?prosze o jakiekolwiek informacje,jakie zagrozenie niesie candida albicans w czasie ciazy?w ukladzie rodnym na szczescie grzyba nie ma,cytologia jest dobra.jak sie odzywaic i jak z tymi cukrami i weglowodanami?oczywiscie mam juz zachcianki ciazowe i za slodkie nieraz bym sie dala zabic,ale czy szkodze w ten sposob swojemu dziecku przebywam na wyspach brytyjskich ,tutejsi lekarze zignorowali moje obawy.