Zauważyłam u swojego męża juz dawno,że co chwile "drga " podczas snu. Nie wiem jak to określic, ale chyba nie ma minuty zeby lezał nieruchomo. Te "podrygi" śą na tyle silne, że nawet kiedy przytrzymam mu stopy in z całej siły napręża je do góry. Te objawy występują cały czas. A czasem jak się budzę w nocy to słyszę jak trzaska żębami jakby szybko coś gryzł mocno trzaskająć. Na poczatku nawet mi nie wierzył jak mu o tym mówiłam. Co moze być przyczyną tego? Mąż nie chce iść do lekarza twierdząc , ze to normalne. Mnie się to jednak nie podoba, bo chyba nic nie dzieje się bez przyczyny. Czy to mozna wyleczyć? No i jaka może być przyczyna tego?
Bardzo bym prosiła o udzielenie jakiejkolwiek informacji za którą serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam




