Witam serdecznie.
mam 30 lat i przestaję radzić sobie z problemem. od dłuższego czasu miewałam napadowe zawroty głowy,kołatanie serca,duszności i bóle głowy. ponieważ stwierdzono u mnie niewielką niedomykalność mitralną serca,wiązałam to głównie z tym własnie schorzeniem. od trzech tygodni jest juz tylko coraz gorzej. dołaczyły się silne drętwienia i mrowienia rąk i nóg,uczucie zimna,drżenie mięśni,totalny brak koncentracji,uczucie lęku,przeczulenie na bodźce zewnętrzne (normalne dźwięki i dotyk są strasznie nieprzyjemne),silne poty z uczuciem mrowienia i swędzenia a nawet kłucia skóry. czuję się zmęczona i bezsilna. lekarz rodzinny stwierdził,że to nerwica i przepisał mi silny psychotrop. nie biorę,chcę skonsultować się z innym lekarzem,tylko jakim? na własną rękę przyjmuję od dwóch tygodni magnez i potas,efekt narazie żaden,ale może jeszcze za wcześnie? pomóżcie proszę...



