Witam.Moja historia jest nieco długa ,ale postaram się ją jakoś logicznie strescic :) Otóż z moimi dolegliwosciami mecze sie juz 1,5 roku..Zaczęło sie od posilku w niesprawdzonej pseudo restauracji...Nie wiem czy to mialo jakis wplyw na moj stan ale tydzien po tym nagle w ciagu dnia dostalam prawie 39 stopni goraczki,brak apetytu,nogi z waty...w przychodni dostalam zastrzyk i odeslano mnie do domu. Od tamtego momentu zaczely dreczyc mnie zaparcia(stolec w postaci malutkich bobkow pokrytych śluzem) i chudniecie przy spoooorym apetycie...pol roku pozniej pojawily sie bole brzucha..poczatkowo bol byl trudny do zlokalizowania az w koncu pojawial sie tylko pod prawym zebrem..po prawej stronie pepka rowniez..czasem budze sie z obolalymi plecami pod prawa lopatka jakby mnie ktos w nocy pobil ;/ Srednio raz na 2 miesiace mam nie wiadomo skad takie atatki ze nagle dostaje temperature,jest mi zimno...mysle ze to jakas grypa ale na drugi dzien jest wszystko ok!!
Co do badan to mialam oczywiscie badana krew,ogolne badanie kalu na pasozyty i gastroskopie... i nie wiem co dalej? Bralam Debridat przez tydzien gdyz wiecej nie wytrzymalam ze wzgledu na straszne mdlosci po nim...Tribux-przez 1,5 miesiaca-poprawy zadnej oprocz tego ze rzadziej bolal mnie brzuch..
Proszę o pomoc,moze ktos ma jakis pomysl...?



