Witam
jestem matką 30 letniego chorego na schizofrenię paranoidalną. Ponadto mój syn jest upośledzony umysłowo w stopniu lekkim. Zachorował na SCH będąc uczniem szkoły specjalnej 12 lat temu. Od wielu lat (po uprzednich próbach różnymi lekami- niestety dyskinezy) jest leczony klozapolem 1-1-1 (po 100). Od dłuższego czasu jego zachowanie budziło mój niepokój. Tzn syn nie toleruje dobrze zmian, nawet najdrobniejszy typu nowy stołek. Każde wyjście do sklepu to oglądanie pieniędzy czy mu przyjmą, zbiera nidopałki w lesie, sprawdza co wyrzucamy, przesadnie sprawdza czy wszystko wyłączone itp. Mnie to nie przeszkadza i nie jest to dla nas uciążliwe ale widzę, że on to bardzo przeżywa. Ostatnio powiedziano mu w sklepie, że 100zł może być fałszywe. To był tydzień stracony dla niego. Przepraszał sprzedawczynię. Męczył się. Dostał duszności..
Dziś miał wizytę kontrolną u swojego lekarza. Ponieważ jestem chora leżąca był tam z babcią.
Przyniósł taką rozpiskę
klozapol 1-1-1
depakine chrono 0,3 g 1-0-2
paramerck 20 mg 1-0-0
Ponieważ już wcześniej lekarz sugerował paramerck, to nie jestem zaskoczona
ale depakine chrono- owszem. Proszę o wytłumaczenie mi dlaczego ten lek znalazł się w tym zestawieniu?
Czy te dodatkowe leki trzeba potem brać stale?
Nie wiem co robić. Chcę mu pomóc ale muszę wiedzieć czy to konieczne?



