Witam
moja babcia uskarżała się na rane w okolicy łydki nigdy nie chciała jej pokazać potem zaczęło się to samo na drugiej nodze robiła sobie jakieś okłady nikomu nic nie mówiła tylko że już się goi i wogule ale ni pozwoliła sobie tam zajrzeć
owijała to jakimiś bandażami maściami aż pewnego dnia tj. wczoraj nakryłem babcie jak robiła sobie opatrunek byłem w szoku jak to zobaczyłem: zaślimacona rana dookoła nogi z tyłu takie coś czarnego jakby przypaliła taki zwęglony strup
rano mało myśląc pojechałem po lekarza bo babcia oczywiście rękami i nogami się broniła że niechce do lekarza itd.
lekarz zdiagnozował u mojej babci gangrene dał skierowanie do szpitala
czy tylko amputacja może pomóc jutro zamieszcze fotki jak babcia da sobie zrobić




