Nie wiem jak zaczac ale...
Moze tu ktos mnie zrozumie doradzi...
Zrobiłam coś strasznego...nie mogesobie terazztym wszystkim poradzic...
W sobote usunełam ciaże... siedzi mi to wszystko tak głęboko w głowie zejuz nie dajesobie rady. Mam dwie sliczne córcie,kocham je nad zycie!
wczesniej jeszcze przed urodzeniem dziewczynekdwa razy poroniłam naturalnie.lekarze mówili ze mojorganizm nie był na to gotowy...
Ciężko towszystko przezyłam,skończyło sie naleczeniu psychiatrycznym.
Teraz nie wiem co sieze mna dzieje. Nie byłam gotowa na podjecie decyzji o usunieciu.Moz przekonywał ze nas teraz niestac na kolejne dziecko.Ja chciałam isc do szkoły jeszcze załapacsie do jakiejs pracy bo dziewczynki sa juz odchowane.
A teraz bez powodu płacze,nic mi sie niechce...Nawet córkami nie chcemi sie zajmowac...Przygotowanie obiadu jest dla mnie czyms strasznym.jak sie zdenerwuje zucam tym co mamw reku...A dzieci niestety nato patrza...
Maż??? Całymi dniami w pracy,tlumaczy mi zebym sie tym az tak bardzo sie nie przejmowała,aleja przeciez zabiłam swoje nienarodzone dziecko....




