Witam!
mam 26 lat i nie potrafie sie cieszyc zyciem! nic juz mnie nie bawi a przyszłosc widze w czarnych kolorach! 5lat temu mialam silna depresje myslalam ze to juz mineło ale widze ze to wraca a ostatnimi czasy czesciej niz dotychczas, zrobiłam sie bardzo nerwowa i nie potrafie sobie poradzic z emocjami. Reaguje agresywnie, nigdy wczesniej taka nie bylam. cala zlosc wyladowuje na moich bliskich, nie wiem co sie ze mna dzieje. nie potrafie poradzic juz sobie z najmniejszymi problemami, poprostu sie zalamuje i czekam az mi ktos pomoze sama przy tym nic nie robiac jak slimak chowam sie do muszli i nie dopuszczam do siebie zadnych pozytywnych mysli! jak jest mi smutno i zle to pograzam sie jeszcze bardziej i potrafie tak spedzac caly dzien lub nawet kilka dni. czuje sie wyczerpana nie mam sily ani energii w sobie, coraz czesciej mysle o tym, ze chyba lepiej by bylo gdyby mnie nie było...
nie potrafie sobie sama z ty poradzic.... przez to czuje sie coraz gorzej nawt odbilo sie to na moim zdrowiu. Najbardziej zalezy mi na tym by odzyskac spokój i umiec opanowac nerwy....





