Witam wszystkich, to mój pierwszy post więc proszę o wyrozumiałość.
Trzy miesiące temu uczestniczyłem w wypadku samochodowym. Jechałem z najlepszym przyjacielem z którym wiele przeżyłem, był dla mnie jak brat. W pewnym momencie z bocznej drogi wyjechał samochód i z dużą prędkością w nas uderzył. W dość ciężkim stanie trafiliśmy do szpitala. Okazało się, że kierowca który spowodował wypadek był pod wpływem narkotyków. Po 3 dniach odzyskałem przytomność i usłyszałem, że mój przyjaciel nie przeżył. Załamałem się. On był osobą z którą spędzałem prawie cały swój czas, byliśmy nierozłączni. Od tamtego czasu nie mogę się pozbierać. Mam problemy ze snem, a jak już zasnę to śni mi się tylko on. Wstaję to nie wiem co z sobą zrobić, myślę tylko o nim, godzinami potrafię siedzieć przed kompem i oglądać jego zdjęcia słuchając smutnych kawałków. Jak wyjdę spotkać się ze znajomymi to zaraz chce mi się wracać do domu. Mam 19 lat i jest to dla mnie niezwykle trudny czas. Za miesiąc muszę wracać do szkoły i nie chcę wrócić tam w takim stanie. Są może jakieś leki które pomogłyby mi się pozbierać, ale nie takie które zrobią ze mnie warzywo nieczułe na nic, takie które pozwolą mi się od tego oderwać, skupić na czymś innym i nie zapomnieć o całej sytuacji. Nie chcę na razie chodzić do lekarza, to ostateczność.




